niedziela, 15 stycznia 2012

017. Domisiowa metryczka

No wreszcie jest ! ;)
Z wielkim trudem, po kilka krzyżyków dziennie, ale w końcu mi się udało ją dokończyć. Wybaczcie, że taka pomięta, ale jeszcze nie wyprana i nie wyprasowana :)





W ogóle Domiś zrobił się ostatnio bardziej uprzejmy i pozwolił mi częściej przysiadać z  igłą, dzięki czemu powstało kilka drobiazgów:
- zawieszka do telefonu



- druga zawieszka

- i zaległe ozdoby choinkowe, które jeszcze nie są skończone
Są to zawieszki dodane do grudniowego numeru Cross Stich Crazy, ale o tym zapewne wszyscy wiecie :) Osobiście bardziej podoba mi się skarpetka, jest bardziej kolorowa i wyrazista.
No proszę, sporo tego jak na brak czasu ;) Oby tak dalej..  Moje noworoczne postanowienie w kierunku hafcików : dokończyć wszystkie te, które mam zaczęte...  Wiem, że to banalne, ale aż wstyd przyznać, mam w szafie takie, które zaczęłam ponad osiem (tak, OSIEM!) lat temu i do tej pory jakoś nie mam natchnienia , żeby je dokończyć. Tak więc postanowiłam sobie wyszukać te wszystkie pozaczynane prace i doprowadzić do stanu używalności :) A skutkami owego postanowienia będę się oczywiście chwalić tutaj ;)
Aaa.. byłabym zapomniała.. Jeszcze postanowiłam odświeżyć metryczki reszty moich pociech, ponieważ mają już parę lat i nie prezentują się zbyt ładnie.. Pierwszą, dla najstarszego syna, haftowałam 11 lat temu i było to moje pierwsze spotkanie z haftem krzyżykowym, więc w ogóle to taka próba, niezbyt udana moim zdaniem. Wcześniej używałam tylko haftu płaskiego, a krzyżyki były dla mnie czarną magią ;)
Tak więc postanowienia już są, teraz trzeba się pilnować, żeby je wypełnić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...