środa, 15 lutego 2012

028. Moje ( i nie tylko moje) UFOki

Jak w tytule - dziś zanudzę Was moimi niedokończonymi hafcikami, które postanowiłam w tym roku dokończyć. Jeden, ten "nie mój", już zaliczony :) To ten obrazek, który zaczęła moja córcia. Jeszcze wygnieciony, bo spod igły dosłownie :D
Zestaw o numerze JXB - 305. Niestety, tylko tyle jest w zrozumiałym dla mnie języku, reszta to japońskie znaki :) Haftowany nićmi dołączonymi do zestawu, kontury inwencja twórcza własna, bo oryginalne były według mnie zbyt kanciaste ;)  Teraz trzeba się po rameczkę wybrać.

A teraz.. tadaaaammmm:
UFOk nr 1, czyli renesansowy Ratusz z Poznania, z serii "Najpiękniejsze miejsca w Polsce". Jak widać, na razie tylko skrawek tła, zostawiam go sobie na wizyty u przyjaciółki, bo nie potrzebuje zbyt wiele uwagi ;)

UFOk nr 2 i 3, czyli metryczki :)  Pierworodnego już jest na dość zaawansowanym etapie, ostatnia na razie zatrzymała się na samym imieniu :)


UFOk nr 4, czyli mój obrus z liliami. To ten, o którym pisałam, że zaczęty ponad osiem lat temu.. Na zdjęciu jest tylko jeden motyw, ponieważ  całości nie jestem w stanie na chwilę obecną zaprezentować. Obrus jest dość duży a do tego wymięty, ponieważ ktoś (nikt się nie przyznał do tej pory) zalał mi go kawą i musiałam całość wyprać a następnie od nowa nanosić brakujące wzory. Ten motyw na całości występuje 11 razy, do wyhaftowania został mi kawałek tego i jeszcze dwa.. Dodam tylko, że jeden taki kwiat ma ok. 15 cm wysokości.

UFOk nr 5, ostatni :), czyli ... Coś. Na razie nie zdradzę, co, ponieważ to dopiero początek :) A właśnie do tego UFOka najbardziej brakuje mi motywacji...


To już wszystkie moje napoczęte dłubaninki. Niezbyt duże liczbą, za to dwa ostatnie wielkością :)
Jeden już za mną, zabieram się za następny :D

3 komentarze:

  1. No jak widać masz co dziergać w tym roczku. Czekam z tym obrusem bo fajnie będzie wyglądał jak już go skończysz. Czyli jedziemy do szwedzkiej firmy meblowej :] po większy stół aby dobrze się reprezentował..... zakasać rękawy i do dzieła. Tempo masz imponujące jak na Panią Domu z trójką dzieci. Podziwiam no i może ja kiedyś w formie hefciarskiej Tobie dorównam . Papatki

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nawet nie próbuję wyciągać swoich ufoków bo depresji dostanę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wow pięknie haftujesz tą lilię, jestem pod wrażeniem takiego równiutkiego i perfekcyjnego wyszywania. idealnie!podziwiałam te fotę na fb :)
    powodzenia w wykanczaniu projektu

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...