piątek, 17 lutego 2012

029. Śliniakowo..

Dziś postanowiłam odkurzyć moją maszynę do szycia :) Zupełnie niespodziewanie stałam się posiadaczką tzw. odpadów produkcyjnych, czyli pasków frottowych tkanin podklejonych ceratką [nie mam pojęcia, jak się taki materiał fachowo nazywa, ale to chyba nieważne ;) ]. Powstało z nich takie oto coś:


A, i "chińszczyzna" już w rameczce, prezentuje się tak :




Przypominam o łapaniu licznika, do 2000 już niedaleko :)

3 komentarze:

  1. Już pisałam ns Fb, śliniaczki świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne śliniaczki.
    Mail z licznikiem już do Ciebie poleciał;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak 2000, no no no gratulacje, a co do śliniaczków to szukam idealnych wzorków.... Będzie co hefcić :]

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...