czwartek, 10 maja 2012

057. Walka z wiatrakami

Jakieś bezwenie mnie ostatnio ogarnęło. Najmłodszy rozchorował się na zapalenie oskrzeli, więc jestem uziemiona w domu mimo pięknej pogody za oknem :( . W sumie powinnam się cieszyć, mam więcej czasu na haftowanie. Tyle, że sama nie wiem, w co ręce włożyć. Cieszyłam się, że udało mi się UFOkowy obrus skończyć. Co z tego, skoro na jego miejsce pojawiły się dwa kolejne UFOki? Moja lista "do zrobienia" zamiast się skracać, to ciągle wydłuża. I w sumie nic konkretnego nie robię, złapię trochę jednej robótki, potem podziubię inną, a końca nie widać w żadnej.
Jedyne, co Wam mogę dziś pokazać, to kartka z okazji Pierwszej Komunii Św. dla bratanka męża.
A tu zdjęcie bez lampy:


Ach, i załapałam się na "Podaj dalej" u Agnes. Jak tylko dotrze do mnie przesyłka, zorganizuję też coś u siebie :) Na razie zbliża się roczek mojego blogowania, więc muszę jakieś cukieraski dla Was przygotować :)

3 komentarze:

  1. sliczna karteczka...ja juz sobie postanowilam,ze nie bede skakala z hafcika na hafcik,bo to do niczego nie prowadzi..biore jeden salowy obrazek i go koncze...w ten sposob nie bede miala takich tylow...

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna karteczka. Życzę zdrówka dla dziecinki.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. to bedzie wyjątkowa pamiątka :)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...