niedziela, 1 lipca 2012

070. Wózek

Jakiś czas temu dostałam od szwagierki używany wózek - parasolkę. Nie wyglądał najlepiej - tapicerka wyblakła od wielokrotnego prania, przetarła się w wielu miejscach... Zobaczcie sami:


Wybrałam się więc na spacer po okolicznych lumpeksach, za całe 7 zł kupiłam nowiutką zasłonkę ze Strażakiem Samem ;), w pasmanterii dokupiłam lamówkę. Wczoraj zasiadłam do maszyny i oto, co powstało:


Tapicerka jest z dwóch stron taka sama, w środek wszyłam kawałek polarowego kocyka, co by mojemu dziecięciu pupka nie zmarzła jesienią ;)
Niestety źle obliczyłam długość pasków zabezpieczających i na jedną stronę został mi zbyt krótki :/  Wizyta w pasmanterii staje się coraz bardziej pożądana...

6 komentarzy:

  1. Nie ma to jak zaradna i zdolna mamusia.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialne!!!! Ile razy ja się wściekałam, że materiał w wózku zblakł, albo że doprać się nie da, albo potargane... eh, gdybym tylko potrafiła szyć jak Ty! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie mam w domu maszyny i twojego talentu w rękach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję umiejętności, wyszło super!Kobiety jednak mają złote rączki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie odnowiłaś wózek,moje gratulacje za elegancję wykonania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale Ty jesteś zdolna!!!
    Super Ci to wyszło:)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...