niedziela, 18 listopada 2012

102. Kolejny wózek

Dawno, dawno temu ( gdzieś w okolicach wakacji ) pokazywałam Wam zakupy , wśród których była zielona lamówka. W końcu dowiecie się, do czego ją kupiłam ;) Otóż do tego oto stwora:







Wózek ten przeleżał w piwnicy kilka ładnych latek, i jak widać, nawet po praniu nie prezentował się imponująco... Najgorsza była budka, bo przymocowana na stałe, więc i pranie nie mogło jej poratować . Ale ja, jak to ja, pobiegałam po lumpkach, poszukałam, pokombinowałam i oto co powstało:




Nawet Misiek załapał się na fotki ;)  Wiem, że trochę to trwało, ponieważ robiłam to na raty - najpierw tapicerka w środku, potem szukałam odpowiedniego materiału na budkę, i jak widać, jeszcze nie wszystko udało mi się wymienić. Brakuje jeszcze tylnej osłonki, ale jakoś nie mogę się wyrobić z czasem :( . Mimo to, pasażer zadowolony, a to dla mnie najważniejsze :)  No i ja też, bo znacznie ułatwiłam sobie życie, wszywając rzepy zamiast trwałych połączeń, teraz szybciutko mogę wszystko zdjąć i wrzucić do pralki, a wiadomo, że przy takim szkrabie zdarza się to bardzo często. 

Dziękuję za Wasze miłe słowa, witam nowych obserwatorów, fajnie, że zawitaliście w moje skromne progi :)
Następny wpis będzie bardziej hafciarski, pokażę postępy w moim świńskim hafciku ;D

2 komentarze:

  1. Najbardziej oprócz metamorfozy wózka podoba mi się Misiek na pierwszej focie, Unikatowe zerknięcie w stylu Akuku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ten sam wózek! Wyrazy uznania! Misiek na zdjęciach boski.:)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...