poniedziałek, 10 grudnia 2012

111. Wózek po raz ostatni i setki Mikołajów

Jak w tytule,  to już ostatni post na temat wózka. Nie chcę Was tu zanudzać ;) A zaczęło się od tego:


Po wstępnej obróbce wyglądało tak:


I na tym etapie maszyna zastrajkowała. Nie pozostało nic innego jak zszywać ręcznie. Zajęło mi to oba weekendowe wieczory, ale dałam radę :) Od ponad 15 lat nie trzymałam tak długo w ręku igły do szycia!!! Dobrze, że nie musicie oglądać moich palców..
Ostateczny rezultat możecie same ocenić:



Myślałam jeszcze nad kolorowymi aplikacjami na tej zielonej tkaninie, ale nie wiem, czy nie będzie za pstrokato, jak myślicie?

A teraz o Mikołajach :) Co roku, od 10 lat mieszkańcy Trójmiasta organizują przejazd zmotoryzowanych czerwonych grubasków ;) Jakoś umykały nam w poprzednich latach, ostatni raz podziwialiśmy paradę jakieś 4 - 5 lat temu, więc w tym roku postanowiłam się poświęcić (na dworze było -5 stopni) i czekaliśmy. Przejazd był opóźniony jakieś 20 minut, co dało się odczuć, ale jak już pierwsi Mikołaje pokazali się na horyzoncie, dzieci zapomniały, że im zimno. Były Mikołaje na motorach...


... quadach...


.. w starych autkach..


... w nowszych też...


i wesołe Mikołaje.


Nie zabrakło też Śnieżynek, aniołków a nawet Czerwononosego Rudolfa ;)  Przejazd trwał prawie 20 minut, które Emilka spędziła na podskakiwaniu i machaniu do każdego Mikołaja z osobna :D



Przepraszam za marną jakość zdjęć, ale robiłam tym, co było pod ręką, czyli telefonem komórkowym .

Agnieszka , Promyk , AsiaB - dziękuję bardzo :)
Edyta - to nie jest takie trudne :) Po prostu zdjęłam starą tapicerkę i według niej wycięłam i zszyłam nową ;) Gorzej było z pokrowcem, bo na niego nie miałam żadnego wykroju ani nawet przykładu, wymyśliłam go sobie na podstawie tego, co zaobserwowałam w innych  wózkach na ulicy ;)
Anna - z daleka widoczny na pewno ;)


3 komentarze:

  1. Normalnie jak już wcześniej pisałam - Limuzyna. Misiek teraz dopiero będzie się woził. Parada była świetna, nawet w takim mrozie.

    OdpowiedzUsuń
  2. podziwiam za determinacje ukonczenia..ja to chyba ciepnelabym w kat i poczekala,az maszyna sie naprawi..

    OdpowiedzUsuń
  3. Takich zdolności bym sobie życzyła w zakresie szycia i tej determinacji zazdroszczę - wózek elegancko nowy!!!

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...