sobota, 25 lutego 2012

031. Egzotyczny RR

Szperając ostatnio w moich zachomikowanych wzorkach do haftu znalazłam jeden, który jest wprost wymarzony do RR :) Pytanie tylko, czy znajdzie się ktoś chętny?  Obrazek wygląda tak:





Jak widać, do zabawy potrzebnych jest osiem osób. Haftujemy nićmi DMC, zaczynając wyjątkowo od strony lewej, tzn. właścicielka kanwy haftuje symbole japońskie i Japoneczkę w ciemnofioletowym kimonie, a dalej po kolei :) Jeśli chodzi o terminy - myślę, że miesiąc z powodzeniem wystarczy, żeby wykonać jedną z postaci :)
Zapraszam więc do wspólnej zabawy, jeśli znajdą się chętni, proszę o wpis pod tym postem :)



Edit:

W związku z pytaniami w sprawach bardziej technicznych, podaję podstawowe dane :
- rozmiar haftu to 407 x 115 krzyżyków
- według legendy potrzeba 33 kolorów muliny DMC
- jeśli użyjemy kanwy 14ct (54o/10cm), otrzymamy haft wielkości ok. 80 x 20 cm
- termin rozpoczęcia planuję na początek kwietnia, aby spokojnie można było skompletować wszystkie materiały
- nie stawiam żadnych ograniczeń terytorialnych, proszę więc wziąć pod uwagę możliwość wysyłki poza granice Polski
- czas na wykonanie jednego obrazka to półtora miesiąca, tzn. jeśli zaczniemy 1 marca, to wysyłamy do 15 kwietnia, potem do końca czerwca itd. Myślę, że jest to czas optymalny, biorąc pod uwagę sprawność urzędów pocztowych ;)

Mam nadzieję, że rozwiałam większość wątpliwości :)

wtorek, 21 lutego 2012

030. Lutowy TUSAL 2012

Dziś na szybcika wstawiam obowiązkową fotkę słoiczka :)
Nawet moje chore dziecię załapało się na fotkę ;) Właśnie z powodu tej choroby wpis krótki, gratulacje dla mamasi, która złapała licznik :) Nagroda w trakcie przygotowań, więcej o tym napiszę, jak dziecina mi wyzdrowieje :)

piątek, 17 lutego 2012

029. Śliniakowo..

Dziś postanowiłam odkurzyć moją maszynę do szycia :) Zupełnie niespodziewanie stałam się posiadaczką tzw. odpadów produkcyjnych, czyli pasków frottowych tkanin podklejonych ceratką [nie mam pojęcia, jak się taki materiał fachowo nazywa, ale to chyba nieważne ;) ]. Powstało z nich takie oto coś:


A, i "chińszczyzna" już w rameczce, prezentuje się tak :




Przypominam o łapaniu licznika, do 2000 już niedaleko :)

środa, 15 lutego 2012

028. Moje ( i nie tylko moje) UFOki

Jak w tytule - dziś zanudzę Was moimi niedokończonymi hafcikami, które postanowiłam w tym roku dokończyć. Jeden, ten "nie mój", już zaliczony :) To ten obrazek, który zaczęła moja córcia. Jeszcze wygnieciony, bo spod igły dosłownie :D
Zestaw o numerze JXB - 305. Niestety, tylko tyle jest w zrozumiałym dla mnie języku, reszta to japońskie znaki :) Haftowany nićmi dołączonymi do zestawu, kontury inwencja twórcza własna, bo oryginalne były według mnie zbyt kanciaste ;)  Teraz trzeba się po rameczkę wybrać.

A teraz.. tadaaaammmm:
UFOk nr 1, czyli renesansowy Ratusz z Poznania, z serii "Najpiękniejsze miejsca w Polsce". Jak widać, na razie tylko skrawek tła, zostawiam go sobie na wizyty u przyjaciółki, bo nie potrzebuje zbyt wiele uwagi ;)

UFOk nr 2 i 3, czyli metryczki :)  Pierworodnego już jest na dość zaawansowanym etapie, ostatnia na razie zatrzymała się na samym imieniu :)


UFOk nr 4, czyli mój obrus z liliami. To ten, o którym pisałam, że zaczęty ponad osiem lat temu.. Na zdjęciu jest tylko jeden motyw, ponieważ  całości nie jestem w stanie na chwilę obecną zaprezentować. Obrus jest dość duży a do tego wymięty, ponieważ ktoś (nikt się nie przyznał do tej pory) zalał mi go kawą i musiałam całość wyprać a następnie od nowa nanosić brakujące wzory. Ten motyw na całości występuje 11 razy, do wyhaftowania został mi kawałek tego i jeszcze dwa.. Dodam tylko, że jeden taki kwiat ma ok. 15 cm wysokości.

UFOk nr 5, ostatni :), czyli ... Coś. Na razie nie zdradzę, co, ponieważ to dopiero początek :) A właśnie do tego UFOka najbardziej brakuje mi motywacji...


To już wszystkie moje napoczęte dłubaninki. Niezbyt duże liczbą, za to dwa ostatnie wielkością :)
Jeden już za mną, zabieram się za następny :D

piątek, 10 lutego 2012

025. Wszystkiego po trochu...

Witam wszystkich "podglądaczy" ;)
Znowu zrobiłam sobie małą przerwę, tym razem spowodowaną wizytą w pewnym szwedzkim sklepie, który uwielbiam. Zakupy zmobilizowały mnie do zrobienia porządku w mojej przepastnej szafie. Szafa ma wymiary 2,5m x 2,7m, więc było co porządkować :)
W przerwach miedzy sprzątaniem oczywiście haftowałam, ale nie metryczkę. Przyszedł czas na moje UFOki :D
No, może nie do końca moje, bo akurat ten obrazek zaczęła moja córeczka, jednak jej zapał równie szybko zniknął, jak się pojawił. A ja chciałam dać odpocząć oczom od malutkich metryczkowych krzyżyków. Obrazek jeszcze nie jest gotowy, robiony tak z "doskoku", osobiście nie lubię drukowanych kanw, bo nigdy nadruk nie pokrywa się ze splotem tkaniny :(





Znalazłam też mój mały domek, zrobiony jakieś 7 lat temu, wzór pochodzi z czasopisma "Anna". Niestety, przestali je wydawać, a szkoda, tamte wzory były o niebo lepsze niż obecne z polskich gazetek...
Szkiełko pękło już dawno, chyba właśnie dlatego leżał zakopany na dnie mojej szafy...

Zapisałam się na Candy do Margott, która rozdaje takie oto śliczności :

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...