piątek, 30 marca 2012

043. Japoneczki

Kwiecień zbliża się nieubłaganie. Mieliśmy rozpocząć zabawę RR-ową z wesołymi Japoneczkami, niestety, nie udało się zebrać odpowiedniej ilości osób. Jednak te, które się zgłosiły, nadal mają ochotę na ów obrazek, więc postanowiłam zmienić typ zabawy - zamiast RR zrobić z tego SAL :) W ten sposób każdy, kto będzie miał ochotę, może do nas dołączyć :) Postępy w pracy będzie można publikować na osobnym blogu :) Tak więc zapraszamy do zabawy, przypominam, że obrazek prezentuje się tak:

środa, 28 marca 2012

041. Zakupy i wymianka FB

Zaczniemy od wymianki - dostałam jedną karteczkę od Małgosi C. :




Bardzo dziękuję, jest śliczna :D Tylko zdjęcie trochę nieudane, bo Domiś siedział mi na kolanach i koniecznie chciał pomóc przy fotografowaniu ;)

A teraz zakupy, czyli coś, co Tygryski lubią najbardziej :D  Jakiś czas temu złożyłam z sąsiadeczką zamówienie w Coricamo, przedwczoraj dotarła do mnie paczuszka z takimi oto skarbami :
 - kanwa 14 ct i 16 ct

- kanwa usztywniona w kolorach : żółtym, zielonym, niebieskim i czerwonym



- kilka akcesoriów do haftu [wreszcie mam nożyczki :) ]




a w prezencie za złożone zamówienie taki zestawik do wyhaftowania czterech podstawek pod jajka i dwóch pisanek :)

No dobra, koniec chwalenia się ;)  Obiecałam skończyć liliowy obrus dwa tygodnie temu, niestety, realia życiowe mocno zweryfikowały ten plan.. Ostatnia lilia nadal niedokończona, a właściwie to mniej więcej w połowie jestem, i jakoś nie mogę do końca dobrnąć :(  A już tak niewiele mi zostało... Pomógłby mi jeden wieczór bez rodzinki, niestety tak się nie da, muszę więc cierpliwie dłubać po kawalątku...

niedziela, 25 marca 2012

040. Wymianka wielkanocna

Dziewczyny na Facebooku zorganizowały wymiankę karteczkową, w której wzięłam udział. Obie moje karteczki dotarły już do swoich adresatek, więc mogę je pokazać :)

sobota, 24 marca 2012

039. Wygrana zakładeczka

Witam wszystkich w sobotni poranek :) Poszczęściło mi się niedawno w losowaniu u Loreny , wczoraj odebrałam przesyłkę z rąk listonosza :) A w środku - same cudowności!!! Przede wszystkim owa zakładeczka z kolibrami:
Zdjęcie nawet w połowie nie oddaje wszystkich szczegółów, jakie Lorena pięknie uwieczniła niteczkami... Wszyscy są zachwyceni starannością i dokładnością tego haftu.
Oprócz zakładki w kopercie znalazłam jeszcze ręcznie robioną karteczkę z miłymi słowami oraz wiosenno - wielkanocne przydasie :
Będą do przyszłorocznych pisanek jak znalazł :D
A tu wszystko razem, łącznie ze słodkościami, którymi zaopiekowały się moje starszaki ;)
Loreno, jeszcze raz dziękuję, wszystko jest wspaniałe :D Zakładeczka jest tak piękna, że aż szkoda ją chować w książce, chyba ją oprawię i powieszę na ścianie :)

czwartek, 22 marca 2012

038. TUSAL marcowy

Dziś obowiązkowa fotka :) Niteczek sporo przybyło, zwłaszcza tych "szyciowych" przy śliniaczkach :), ale i od lilii też jest co nieco ;) Moja pokrywka już się zużyła od ciągłego otwierania, chyba muszę coś innego wymyślić ...

Bardzo dziękuję za odwiedzinki i wszystkie komentarze :)  U nas wiosna pełną parą, więc pozdrawiam ze słonecznego Gdańska :D

niedziela, 18 marca 2012

037. Karteczka

Miałam dziś pokazać Wam lilię, niestety, musiałam ją odłożyć. Zostałam dość niespodziewanie zaproszona na chrzest, więc wypadałoby coś na tą okazję wydłubać, prawda? Tak więc lilia poszła na razie w odstawkę, a przez ten czas powstała taka oto kartka:
Pamiątka jest przeznaczona dla dziewczynki, więc zamieniłam oryginalne kolory kocyka na bardziej dziewczęce :) Na zdjęciu tego nie widać zbytnio, ale użyłam też muliny wiskozowej do gwiazdek i rameczki, co nadało im piękny połysk :)  Mam nadzieję, że spodoba się rodzicom jak i samej obdarowanej :) 
Z danych technicznych - kanwa 14ct, kremowa, wzór znaleziony w sieci, nici Ariadna, Madeira i wiskozowe Sari, kolorki dobierane według własnego "widzimisię" ;)


A Dominik już nie chce leżeć w leżaczku...

wtorek, 13 marca 2012

036. Jajecznie

Dziś już klimat wielkanocny :) Pokażę Wam kilka pisanek, które robiłam w zeszłym roku. Wszystkich razem było 40 sztuk, większość kupiły ode mnie koleżanki w celu obdarowania bliskich, mnie się ostało zaledwie parę jajeczek :)













Pisanki mają różne wielkości - 6, 8 i 12 cm :)  Niestety w tym roku żadna nie powstanie, ale już mam pomysły na kolejne, w przyszłym będą ładniejsze :)

niedziela, 11 marca 2012

035. Znowu śliniaki

Jak w tytule :) Do turkusowego ufoludka dołączyły kolejne obrazki :)




Praca nad liliami nadal wre, właśnie zaczęłam ostatnią :) Mam nadzieję, że do końca tygodnia dobrnę wreszcie do ostatniego płatka i będę mogła Wam zaprezentować całość :) Postanowienia noworoczne jak na razie trzymają mnie w ryzach, nie zaczęłam żadnej nowej dużej pracy, co pozwala mi się skupić na UFOkach :) Tylko jak już mam dość koloru żółtego, to wtrącam taki mały śliniaczkowy przerywniczek ;) Słonecznej niedzieli życzę, a ze mną marchewkowy Domiś :)

wtorek, 6 marca 2012

034. Wyróżnienie

Dostałam wyróżnienie od Ani :)





Bardzo mi miło :)
Teraz muszę wyróżnić 5 blogów, które mają mniej, niż 200 obserwatorów. Trudny wybór. Zaczniemy od Igiełki, potem Anja , Beata , Agnieszka i Titania . Oczywiście wybrałabym więcej, ale skoro tylko 5...

niedziela, 4 marca 2012

033. No dobra...

... przyznaję się bez bicia - okłamałam Was. Po części nieświadomie. A kiedy? W poprzednim wpisie, twierdząc, że wszystkie lilie są jednakowe... Po dokładnym przyjrzeniu się każdej z osobna doszłam do wniosku, że tylko ogólny kształt jest taki sam, natomiast każdy kwiat.. no cóż, moi bliscy stwierdzili, że ten obrus to taka moja "dokumentacja ewolucji" moich umiejętności ;D Ponieważ pierwszy kwiat, haftowany prawie dziewięć lat temu, wygląda tak:

i była to właściwie moja pierwsza próba tak dużego haftu (poza krzyżykowym oczywiście, ale to zupełnie inna technika). Wiem, wygląda okropnie, ale wtedy jeszcze nawet nie miałam pojęcia jak właściwie powinien wyglądać haft cieniowany... I tak, z roku na rok, kolejne próby, kolejne kwiaty, "doskonalenie warsztatu" hihi. Lilia nr 10, obecnie na tamborku, wygląda więc tak:
Sami więc widzicie, że nie są  taki same ;)

Bardzo dziękuję za miłe komentarze i życzenia powrotu do zdrowia, mnie już się polepszyło, dzieci też już czują się lepiej :) Tylko najmłodszy troszkę marudzi i jest nie w sosie, lekarz twierdzi, że to przez ząbkowanie, chociaż mi się wydaje, że na to za wcześnie, starsze dzieci ząbkowały mi dopiero koło ósmego miesiąca, a Dominik dziś skończył dopiero czwarty. Z tej okazji mama w końcu wzięła się za śliniaczki i na jednym wyhaftowała ufoludka. Tak prezentuje się na modelu:

chociaż model nie miał dziś nastroju do pozowania...
Ach, i jeszcze jedno - nadal poszukujemy czterech osób chętnych do zabawy w egzotyczny RR. Zaczynamy w kwietniu, serdecznie zapraszam :)

piątek, 2 marca 2012

032. Hafciki i choróbska...

Tak,tak, do nas też zawitał jakiś paskudny wirus... Zaraził nas wszystkich, więc polegujemy wszyscy w łóżkach - troje dzieci i mama :( Taki mały, prywatny szpitalik. Przez to choróbsko w ogóle nie mam ochoty na hefcenie.
Do mamasi dotarła już moja paczuszka z nagrodą za złapanie licznika, więc mogę pokazać, co przygotowałam :
 Nagroda zawierała nadmorską karteczkę, poduszeczkę na szpilki i woreczek z przydasiami, oraz troszkę słodkich "umilaczy czasu" ;)  Bardzo mi miło, że te drobiazgi przypadły do gustu nowej właścicielce :)

Z robótkowych spraw - przygotowałam już dwie karteczki na wielkanocną fejsbukową wymiankę (zdążyłam jeszcze, zanim rozłożyła mnie gorączka), ale z przyczyn oczywistych pokażę je dopiero, jak dotrą do adresatek :) Udało mi się też dokończyć dziewiątą lilię na obrusie i zaczęłam dziesiątą, ale nie będę tu pokazywać, bo w końcu wszystkie są takie same :) Jak już całość będzie gotowa, wyprana i wyprasowana, wtedy zrobię całą sesję zdjęciową hihi.
Na razie uciekam kurować się dalej, no i dzieci karmić rosołkiem ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...