czwartek, 19 grudnia 2013

205. Przedświątecznie

Zdaję sobie sprawę, że w ferworze "świątecznej gorączki" niewiele osób będzie miało czas i ochotę zaglądać na blogi, więc dziś ostatni raz w tym roku zawracam Wam głowę :)
Przede wszystkim chciałam poinformować osóbki, które czekają na przesyłki ode mnie, że paczuszki zostały nadane :)
Po drugie, do wielu z Was poleciały kartki świąteczne, w tym roku wykonywane - uwaga! - przez moja córkę, mam nadzieję, że niewielkie niedociągnięcia zostaną jej wybaczone, w końcu były to jej pierwsze takie kartki :) Zdjęć niestety nie mam, jedynie robione telefonem, a te wyszły tak okropne, że wolę ich nie pokazywać :(
A po trzecie, skorzystam z tego, że tu zajrzeliście i wraz z dziećmi chciałabym Wam złożyć życzenia:

W ten magiczny, świąteczny czas
Niech będzie radosny każdy z Was...
Kolorowej choinki, kolęd śpiewania,
Miodowego makowca, przy wigilijnym stole biesiadowania.
Bogatego Mikołaja, złotej gwiazdki z nieba,
Śnieżnego opłatka, a w Nowym Roku
wszystkiego czego Wam trzeba!






 

niedziela, 15 grudnia 2013

204. Wyniki rozdawajki :)

Dziękuję Wam wszystkim za udział w zabawie :) Zdjęć nie będzie, bo aparat mi siadł (muszę kupić nową baterię :( ), więc musicie mi uwierzyć na słowo.
Dzieci dzielnie mi pomagały, zestaw pierwszy, "papierowy" rączka Emilki skierowała do Chichi Sama, zaś dla zestawu drugiego, "koralikowego", dłoń Kacperka znalazła nową właścicielkę w osobie Danusi . Obu zwyciężczyniom gratuluję i proszę o adresy do wysyłki na kal32@buziaczek.pl :)

środa, 11 grudnia 2013

203. Bombki

Dziękuję za Wasze wizyty i miłe komentarze odnośnie kociej ferajny. Mnie prawdę mówiąc też się bardzo podobają, zwłaszcza kolory użyte do tła :) Na zdjęciu - wiadomo, nieco przekłamane, w rzeczywistości są bardziej pastelowe, zresztą, kto haftował tło, ten wie :)

Dziś będzie rzecz o bombkach, teoretycznie świątecznych i na choinkę, ale... No właśnie, w praktyce to w sumie nie wiem, gdzie zawisną, podejrzewam, że będą eksponowane przez dłuższy okres czasu niż tylko Boże Narodzenie. Dlaczego tak myślę? Bo motywy, jakie na nich umieściłam, ze świętami niewiele mają wspólnego. Pierwsza powstała na zamówienie, dla miłośniczki serialu "Doctor Who" :


Do tego, również na życzenie, breloczek do kluczy:


A że przy szukaniu wzorów w sieci trafiłam na więcej postaci z serialu, za jednym zamachem stworzyłam kolejne bombki:



I właściwie to wszystko w temacie, bo resztę wolnego czasu (jak już takowy się znajdzie) poświęcam na haftowanie UFOków. A w kolejce już następne hafciki czekają... Chyba muszę sobie jakiś grafik ułożyć na Nowy Rok ;)

Kto jeszcze ma ochotę na rozdawajkę, zapraszam  o TUTAJ , na razie tylko kilka osóbek się zgłosiło, więc spore szanse na wygraną ;)

poniedziałek, 9 grudnia 2013

202. Kociaki po raz ostatni

Wszystko w tym miesiącu "po raz ostatni"... Smutno mi się robi, jak pomyślę, że ten rok tak szybko zleciał. Kolejny zapewne minie jeszcze szybciej, bo planów mnóstwo do zrealizowania.
Koci kalendarz haftowało się bardzo przyjemnie, mimo, że nie zawsze na czas się wyrobiłam :)
Najpierw rzut okiem na kocię grudniowe:

Jak widać, dodałam nieco śniegu, bo moje dzieci zgodnie stwierdziły, że na oryginalnym wzorze jest go stanowczo za mało ;)

A tak prezentuje się cały rok:


Dziękuję Meri za organizację zabawy :)


wtorek, 3 grudnia 2013

201. Tusal po raz ostatni

Tym oto postem kończy się kolejny rok naszej słoiczkowej zabawy. Mój słój wygląda dziś tak:



Jak widać wypełniony po brzegi. Niestety Cyber Julka nie będzie kontynuowała zabawy w przyszłym roku, ja jednak postanowiłam swój słoik nadal wykorzystywać. Wbrew swej bezużytecznej nazwie, okazał się być bardzo dobrym pomocnikiem w utrzymaniu ładu i porządku w moim hafciarskim kąciku :) Jeśli macie ochotę obejrzeć pozostałe słoiczki, biorące udział w tegorocznej zabawie, zapraszam TUTAJ, można również zagłosować na, Waszym zdaniem, najpiękniejsze :) Zajrzyjcie, naprawdę warto, bo słoiczki są przepiękne :)

Nadal czekam na drugą chętną osóbkę do zabawy "podaj dalej". Jeśli nikt się nie zgłosi przed świętami, wyślę prezent tylko do jednej osoby. A jeśli jednak ktoś się zdecyduje, proszę o komentarz pod tym postem .

Zapisy na cukieraski nadal trwają, tak sobie myślę, że dla zachęty dołożę do zestawów jeszcze kilka niespodziankowych drobiazgów z okazji Mikołajek ;) Chętnych zapraszam o tutaj .
To wszystko na dziś, bo zalatana ostatnio jestem, czasu na xxx brakuje...

sobota, 30 listopada 2013

200. Ktoś chętny na cukieraski..?

Wypadałoby coś wrzucić na bloga, tyle, że po prawdzie nie mam Wam co pokazywać... Żadnego UFOka nie udało mi się dokończyć, mimo, że plan tygodniowy do tej pory był skuteczny. Wszystko przez te święta - musiałam zostawić wszystkie robótki "planowe" i zająć się tymi świątecznymi. Pojawiły się zamówienia na dość oryginalne bombki choinkowe, którymi pilnie muszę się zająć, a że brak mi części materiałów, czekam na zamówione paczuszki i w międzyczasie powstają malutkie hafciki do tychże bombek. Całość będę mogła pokazać pewnie dopiero w okolicy świąt, ale dziś mam dla Was niespodziankową rozdawajkę z okazji 200-go posta :)

Cukieraskami są dwa zestawy przydasiowe:

Zestaw nr 1 - "papierowy" - naklejki i papiery z motywami azjatyckimi:


Zestaw nr 2 - "koralikowy" - najprzeróżniejsze koraliki :

Chętni na paczuszki proszeni są o:
1. Zgłoszenie chęci udziału w zabawie w postaci komentarza pod tym postem, z zaznaczeniem, który zestaw woleliby otrzymać
2. Zamieszczenie podlinkowanego banerka na swoim blogu
3. Cierpliwe czekanie do 15 grudnia na ogłoszenie wyników :)

niedziela, 24 listopada 2013

199. Japoneczki w pełnej odsłonie

Tak, jak wczoraj obiecałam, dziś zdjęcie grupowe ;)

Oto i one:


I po kolei:


Jeszcze nie wiem, co z nich powstanie, najprawdopodobniej po prostu oprawię w ramkę i powieszę na ścianie :)

Zapraszam jeszcze jedną chętną osóbkę do zabawy "Podaj dalej" w poprzednim poście :)

sobota, 23 listopada 2013

198. Podaj dalej

Jakiś czas temu zapisałam się na zabawę "Podaj dalej", tym razem u Luny. Otrzymałam od niej pięknie pachnącą... biżuterię :)
Tak, tak, PACHNĄCĄ !!! Bo Luna nie dość, że wyczarowała ze wstążeczki piękne róże, to jeszcze nadała im piękny, różany zapach :)
Zdjęcia zapożyczyłam z bloga Luny, bo pogoda u mnie okropna, nie da się zdjęć zrobić :/ Mam nadzieję, że autorka się nie obrazi :)


Zgodnie z zasadami, ogłaszam kontynuację zabawy:
Dwie pierwsze osoby, które zgłoszą pod tym postem chęć otrzymania ode mnie podarunku, w ciągu roku będą mogły spodziewać się listonosza z paczuszką :) A po otrzymaniu niespodzianki ogłoszą taką zabawę na swoich blogach i obdarują kolejne dwie osóbki.
Czekam zatem na zgłoszenia, od razu proszę o adresy do przesyłki na kal32@buziaczek.pl, żebym jak najszybciej mogła wywiązać się z obietnicy :)
A jutro pokażę Wam już wyprane i wypicowane Japoneczki ;)

sobota, 16 listopada 2013

197. Ostatnia Japoneczka

Tak, tak, ostatnia :D
Oto i ona:


Kolorki nieco zmienione, bo zdjęcie pstrykane przy sztucznym świetle, mam nadzieję, że przy całości wyjdą oryginalne :)
Całość ujrzycie niebawem, na razie jeszcze małe poprawki muszę nanieść no a potem wyprać i wyprasować kanwę, żeby się odpowiednio prezentowały przed obiektywem :)


Dziękuję za przemiłe komentarze odnośnie naszych filcowych potworków, w sekrecie zdradzę Wam, że tak mi się spodobały, że powstają kolejne ;) A co do kociaka - Wasze słowa rozbawiły mnie do tego stopnia, że siedziałam jak głupia i chichotałam do monitora :D
Zmykam teraz odwiedzić przynajmniej część z Was, bo niby sobota wolna, ale same wiecie, jak jest - w domu zawsze jest coś do roboty...

sobota, 9 listopada 2013

wtorek, 5 listopada 2013

195. Tym razem filcaki

Jak w tytule - zajęliśmy się filcem :) 
Moja siostra Mary przyniosła dla Milki dość sporą kupkę filcowych resztek, pozostałości po laleczkach, jakie szyła dla znajomych. A że dzieciorki leżały rozłożone choróbskiem, trzeba było je czymś zająć ;)


 Ciocia wspomniała, że kociak "zjadł" jej pudełko, w którym przechowywała długopisy na biurku. Milka zapałała ochotą do pracy, więc rozłożyliśmy się z naszym warsztatem na stole:


i wspólnymi siłami wykonałyśmy taki oto pojemniczek na pisadła, w pełni recyklingowy, bo wykonany z owych resztek i rolek po papierze toaletowym ;)
( dużo fotek, bo program do stworzenia kolażu jakoś nie chce ze mną współpracować)

Tak więc za resztki ciocia zyskała nowe pudełko.
Wykorzystaliśmy też część ścinków do wykonania zawieszek świątecznych. Milka zrobiła dwie:


Kacprowi cierpliwości wystarczyło tylko na jedną ;)




Mnie przypadło wykonanie ptaszków. Jeden dla nowego Angrymaniaka - Miśka :


Drugi - sówka - poleciał do Beatki za umieszczenie na moim blogu 1000-go komentarza:


Do sówki dołączyłam kilka przydasi, mam nadzieję, że Beatka będzie zadowolona :)


Jeszcze jedna paczuszka z przydasiami poleciała do Agnieszki w zamian za garść niteczek do mojego wzornika muliny Anchor :


Wzornika nie zaczęłam, bo dość dużo kolorów jeszcze mi brakuje. Staram się skompletować całą paletę, a w międzyczasie pracuję nad wzornikiem DMC, by sprawdzić, czy mój pomysł da się zrealizować i czy będzie praktyczny :)
To tyle na dziś, gratuluję tym, którzy wytrwali do końca ;)


poniedziałek, 4 listopada 2013

194. TUSAL listopadowy


Z jednodniowym opóźnieniem prezentuję Wam mój wypchany po brzegi słoiczek - już musiałam dość mocno ugnieść zawartość, żeby do ostatniego nowiu wystarczyło ;)






Cieszę się, że moja Azjatka się Wam spodobała, minki wszystkim starałam się zmienić na uśmiechnięte, bo we wzorze chyba tylko jedna się uśmiecha... Jeszcze nie wiem, co zrobię z całością, będę się zastanawiać w trakcie haftowania ostatniej :)

środa, 30 października 2013

193. Siódma Japoneczka

Dziękuję Wam za słowa wsparcia, jesteście kochane :*

Zgodnie z założeniem, ubiegły tydzień poświęciłam moim SALowym Japoneczkom, więc to już przedostatnia odsłona :)



Jeszcze tylko jedna Azjatka, drobne "kosmetyczne" poprawki i zobaczycie całość. Mam nadzieję, że jeszcze przed Bożym Narodzeniem ;)

sobota, 19 października 2013

192. Znowu spóźnione kocię

Przepraszam, że tak mało mnie na blogu. Życie trochę mi się spaprało więc pisanie postów to ostatnia rzecz, o której myślę. Do Was też nie zaglądam tak często, jakbym chciała, mam nadzieję, że mi wybaczycie nieobecność. No, ale nie będę Was tu zanudzać problemami.
Oto mój październikowy kociak:


Pamiętacie te motylki na opalizującej kanwie? W założeniu miały z nich powstać dwie kartki dla nauczycielek moich dzieci. Tak się jednak złożyło, że jedna z Pań  otrzymała jeden wspólny prezent od całej klasy, więc kartka powstała tylko jedna, dla drugiej Pani.
Taka oto, nic skomplikowanego, mam nadzieję, że się spodobała :)


Drugi motylek leży w pudełeczku z niezagospodarowanymi hafcikami, na pewno kiedyś się przyda :)

To tyle ze zdjęć, nic więcej ostatnio nie powstało w mojej "pracowni". Ale postanowiłam zmienić status moich UFOków na WIPy . O co dokładnie chodzi? Idąc śladami wielu z Was, podzieliłam sobie wszystkie moje UFOki na etapy haftowania - jeden tydzień = jedna robótka. Po tygodniu zmiana na kolejną. Mam nadzieję w ten sposób uporać się ze wszystkimi małymi pracami ( Rubens niestety od wielu tygodni leży w kącie i płacze ) do końca tego roku. Obecnie ślęczę nad moimi Japoneczkami, myślę, że niedługo odbędzie się odsłona przedostatniej Azjatki ;)


Dziękuję za Wasze komentarze  pod ostatnim postem - ja naprawdę nie umiem zatrzymywać ani rozciągać czasu ;) Po prostu te robótki były niewielkie i niezbyt skomplikowane - większość z nich haftowałam, oglądając filmy. Przyjemne z pożytecznym :)


niedziela, 6 października 2013

191. Różności :)

Zgodnie z obietnicą, dziś prezentacja przeróżnych drobiazgów haftowanych na zamówienie. Na początek dwie zakładki - tak się złożyło, że w jednym dniu dostałam dwa zamówienia od dwóch różnych osób na takie same zakładki ;)


Obie są haftowane na marmurkowej Aidzie, jak widać w zależności od sprzętu, jakim robiłam zdjęcia różnie to może wyglądać... Na szczęście obie zamawiające uznały, że najładniej prezentują się "na żywo" ;)
Pozostając w "Doktorowych" klimatach - powstało kilka zawieszek do telefonów i breloczek z motywem niebieskiej budki. Niestety zawieszki czekają na wykończenie, czyli sznureczki, bo PP w tym przypadku lekko zawiodła.


Zarówno zakładki jak i zawieszki są podszyte chabrowym filcem, w zakładki dodatkowo wsunęłam usztywnienie.

Kolejne zamówienie to kartka ślubna. Zamawiająca wybrała konkretny hafcik, resztę pozostawiając mojej inwencji twórczej. Efekt, jak twierdzi, bardzo jej się spodobał:




Ania we wrześniu miała urodziny, więc i dla niej coś powstało. Tu miałam mały problem, bo cóż hafciarka może podarować hafciarce??? Ania sama nieświadomie udzieliła mi podpowiedzi, kiedy zaczęła oglądać serial "Supernatural" i po cichutku zachwycać się boskim Deanem ;) Przy pomocy mojej siostry Mary (ona wykonała pieczątkę) powstał taki oto notes :


Z zewnątrz obłożony szarym papierem, w środku mała niespodzianka ;) Ani udało się również złapać licznik na moim blogu, więc nagroda z tego tytułu również do niej powędrowała, a że ja gapa nie zrobiłam żadnych zdjęć, zapraszam na bloga Ani , gdzie pokazała zawartość paczuszki.

Kolejne hafciki powstały z myślą o Święcie Edukacji Narodowej, czyli popularnym Dniu Nauczyciela. Muszę je tylko ładnie "oprawić" w kartki :)


Motylki wyhaftowałam na kanwie opalizującej, szkoda tylko, że na zdjęciu nie widać, jak się ta kanwa ślicznie mieni.

Na koniec jeszcze tylko fotka skończonego wreszcie kota wrześniowego:


i bransoletki w serduszka - znalazłam w sieci rozpiskę na wzorek ale bez zdjęcia efektu końcowego, musiałam więc wypróbować, by przekonać się, jak wygląda. Oto wynik:


Mimo, że te serduszka są według mnie jakoś mało "serduszkowate", Milka już bransoletką się zaopiekowała i nie chce oddać ;)

To tyle na dziś, mam nadzieję, że nie usnęliście gdzieś w połowie postu :D

sobota, 5 października 2013

190. TUSAL październikowy

Hmm, czy aby znowu nie pomyliłam dat? Nie, sprawdziłam na blogu Cyberjulki. Przy okazji dotarło do mnie, że daty, w których publikuje się zdjęcia, są datami NOWIU. Nie wiem, dlaczego ubzdurało mi się, że to pełnia księżyca i przy każdej okazji to tak określałam...
No, ale przejdźmy do bohatera dzisiejszego postu:






Jak widać, mimo, że na blogu mnie mało ostatnimi czasy, niteczek stale przybywa. Jakoś tak się ostatnio składa, że odrobinę wolnego czasu mam dopiero w weekend, i to nie cały :(  Zatem jutro postaram się Wam pokazać, nad czym ostatnio siedziałam, a dziś dziękuję za wszystkie życzenia urodzinowe - jesteście kochane :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...