środa, 9 stycznia 2013

118. Koci kalendarz - styczeń

Dziś dzień publikacji pierwszego, styczniowego kota w SALu organizowanym przez Meri . Wkurzył mnie nieco ten kotek, przyznam szczerze. Ale nie jako kotek, bo wzorek jest uroczy, przeżyłam tylko w związku z nim kilka niespodzianek. Kanwę przygotowałam sobie jeszcze w poniedziałek i tu pierwsza niespodzianka - niby taki mały kociak, a tu się okazuje, że na kanwie 14 ct wcale taki mały nie wychodzi ;) No ale nic, kanwa jest, to do dzieła. Tego samego wieczoru zdążyłam wyhaftować tylko czarna ramkę, reszta powstawała wczoraj i dziś. Tak wyglądało moje kocię wczoraj około południa:


I muszę przyznać, ze fajniutko się haftowało, nawet najmłodszy mi pomagał ( co w sumie opóźniło nieco moja pracę ). Oczywiście nie obyło się bez wpadek. Mój kociak ma nieco krótszą szyję, niż ten na wzorze, ale błąd dostrzegłam dopiero w trakcie haftowania tła, a na tym etapie byłaby masa prucia, żeby to poprawić. No trudno, zostawiłam , jak było, w sumie w oczy się nie rzuca ;) Robimy dalej. I tu kolejny problem - skończyła się mulinka na tło. Dosłownie pół metra, na dwa rządki. Niby problem żaden, wystarczy kupić i dokończyć. Ale co, kiedy po skończeniu okazuje się, że ta dokupiona mulinka ma inny odcień??? Myślałam, że w przypadku DMC takie rzeczy się nie zdarzają.. :(  Najbardziej widać to przy sztucznym oświetleniu. Na zdjęciach tak tego nie widać, w rzeczywistości różnica jest wprost kłująca w oczy wrrrr...
Zdjęcie w świetle dnia:


A tu już późnym popołudniem, po dokończeniu całości:


Wasze sokole oczy na pewno znajdą ów felerny kolorek.
Jak widać, trzy dni mogą dostarczyć człowiekowi wiele emocji podczas haftowania :/ Al teraz już wracam do tematu. Zrezygnowałam z dolnych napisów, w zamian dorobiłam kilka dodatkowych śnieżynek, a napis zrobiłam po polsku, przyda się młodszym dzieciom przy nauce miesięcy ;)  Oczy kici są zielone, co widać najbardziej na tym zdjęciu:


Te niebieskie kropki to spieralny mazak, jeszcze kota nie prałam, bo chciałam się w terminie zmieścić ;) A tu cała przygotowana pod kalendarz Aida w kolorze ecru:





Dziękuję za miłe słowa pod pamiątką, poprawić już nie zdążyłam , mimo to mam nadzieję, że jubilaci będą zadowoleni :)





10 komentarzy:

  1. Fajno wyszło, oczęta też fajnie. Misiek to pomagier jak nic, pomocnik na wagę złota :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kociak milusi i taki to będzie miał wzięcie pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  3. super będzie ten kalendarz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oglądam różne odsłony i stwierdzam, że jednak z kolorowym tłem wyglądają te kociaki najlepiej.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. To troszkę miałaś przejść, ale uważam że i tak wyszedł całkiem uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo problemów kotek wyszedł CUDNY! I nie widać różnicy w tle, nie przejmuj się. No ale co racja to racja. DMC do tanich mulin nie należą, więc można by liczyć, że nie będzie takich przebojów... A jednak :/ Pozdrawiam kocio :)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...