wtorek, 5 lutego 2013

127. Moje Azjatki

Dawno nie pokazywałam Wam moich postępów w Japoneczkach, bo do tej pory były publikowane na blogu SALowym. Dziś nadrabiam zaległości. Co prawda ostatnio zaległy w szufladzie przez komunijną i ślubną pamiątkę, ale od czasu do czasu coś tam przy nich podłubię :)


Właściwie to zostały mi trzy, ta "zielona" do dokończenia i jeszcze dwie panienki, więc teoretycznie powinno być "z górki", tylko KIEDY???
Chwilowo porzuciłam nawet pamiątkę dla córki na rzecz małej wymianki z Gosią, ale o tym innym razem :)

6 komentarzy:

  1. Strasznie mi się podobają te japoneczki!! Są słodkie:D A u Ciebie już widać koniec:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Japoneczki są przecudowne, te ich miny rozbrajające.
    Kasiu coś się jednak zmieniło w związku z Twoim blogiem nowe posty nie wyświetlają mi się w liście czytelniczej, np. tego posta nie mam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już naprawiłam wystarczyło przestać obserwować Twojego bloga i później ponownie dołączyć do obserwatorów :) i już wszystko się wyświetla :)

      Usuń
  3. Patrząc na Twoje japoneczki wpadam w coraz większy zachwyt nad krzyżykami i chyba w końcu zdecyduje się sama rozpocząć xxx-ową przygodę :) Życzę powodzenia w moim candy :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już bliżej jak dalej:)Słodziutkie są..ja jeszcze..hmm..bliżej lewego brzegu haftu;)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...