wtorek, 26 lutego 2013

137. Kota mi się zachciało...

A tak, bo ja kociara jestem, chociaż nie mogę mieć żadnego prawdziwego kiziora w domku. Ale dziś nie o SALowym kocie, tylko o filcowym ;)
Od dłuższego czasu zbierałam się do skombinowania małego etui na mój odtwarzacz MP3, bo noszony w kieszeni z kluczami i innymi drobiazgami, uznałby sporych uszkodzeń. W końcu wczoraj późnym wieczorkiem wyszperałam w necie mały szablon z kotkiem i szybciutko powstało etui, kończone dziś rano przed odstawieniem dzieci do szkoły :D


Etui ma małą "klapkę", żeby odtwarzacz nie wypadł ze środka, oczywiście z miejscem na wejście od słuchawek:


Nic wielkiego, ale jak to mówią, mała rzecz, a cieszy :) Dziś powstały trzy poszewki na jaśki do pewnej fajowej akcji, ale o tym w innym poście, jak dotrą na miejsce :)

6 komentarzy:

  1. Ja też jestem kociara, wiec dla mnie kot jest suuper! Piękny kolor filcu wybrałaś.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Koci przypomina mi "Chmurę" - kotka moich teściów. Ale tylko z koloru, bo Twoje kocie nie wydaje się być wredne;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny kocurek :)) Teraz MP3 ma cieplutko i wygodnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę, lubi koty, lubi niebieski więc cóż innego mogłaś stworzyć. Fajne filcowe dzieło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny mruczek a i mp3 wygodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj..koty co prawda nie są moimi ulubieńcami, ale ten mi się podoba..

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...