niedziela, 5 maja 2013

160. Bezwenie majowe

A raczej kwietniowo - majowe. Od dwóch tygodni u mnie na blogu cisza, bo i nie miałam co Wam pokazać. Jakiś marazm mnie dopadł, podobno przesilenie wiosenne czy coś takiego... Po prostu nie mogłam patrzeć na hafciki, ani książki mnie nie pociągały, w sumie to najlepiej nie robiłabym nic. Na szczęście ciężkie dni już za mną, coś tam powolutku powstaje. Na razie same drobiazgi na prezenty, więc pokazy za jakiś czas dopiero ;)
 Dziś fotka upominku, który poleciał do Tami  wraz z Wędrującą książką. Jest to komplecik "robaczkowy" - zakładka do książki i zawieszka:



Powyższe zdjęcie bez lampy błyskowej najbardziej oddaje pastelowe kolorki haftu. Mam nadzieję, że upominek się spodobał, oprócz tego było jeszcze troszkę przydasi, których nie fotografowałam.

A teraz coś z innej beczki. Jeszcze przed Wielkanocą przyszło mi do głowy, żeby stworzyć sobie kartę kolorów dla muliny Anchor. Sama używam DMC, ale wiadomo, jedne wzory mają klucze na kilka rodzajów nici, inne tylko na jeden. Takich na kolory Anchora mam dość sporo, więc próbnik kawałków nici wydał mi się dobrym pomysłem. W ten sposób nie musiałabym zawierzać internetowym przelicznikom a samemu porównać odcienie i dobrać odpowiednie zamienniki. Zapytałam więc na grupie fejsbukowej, czy któraś z hafciarek nie posiada może paru motków tejże nici, od których byłaby skłonna odstąpić mi po kawałeczku do skompletowania palety. Zgłosiło się kilka osób, na razie przesyłka dotarła od pierwszej, Kasi z bloga Życie nitką malowane. Same zobaczcie, ile ta kobieta włożyła pracy w przygotowanie tychże nitek! Byłam w szoku, jak otworzyłam kopertę:


Nici przymocowane są z dwóch stron! Łącznie 136 kolorów!! Kasiu, jesteś wielka :D Przeogromny buziak dla Ciebie!!!
Na samą kartę kolorów mam już dwa pomysły, i na razie nie mogę się zdecydować, który lepszy ;)

Dziś było tak ładnie, że wybraliśmy się z dziećmi na baardzo długi spacer po opustoszałym jeszcze mieście (długi weekend wywiał z miasta co najmniej połowę ludności). Po drodze trafiliśmy na akcję firmy Żywiec Zdrój - za udostępnienie zdjęcia na swoim profilu fejsbukowym można było otrzymać sadzonkę sosny :D Dzieci oczywiście zapaliły się do pomysłu, oto efekt:


I oczywiście malutka sosna, która na razie zamieszkała na parapecie za oknem. Jak podrośnie, na pewno trafi do ziemi :)

Takim oto miłym akcentem zakończyliśmy majowy weekend, mam nadzieję, że Wam również przytrafiło się w te dni coś zaskakującego i  przyjemnego  :)

7 komentarzy:

  1. Bardzo ładny robaczkowy komplecik.:)Super, że mieliście udany długi weekend.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. bezwenie zażegnane :)....czekamy na pomysł karty kolorów...

    OdpowiedzUsuń
  3. Komplecik jest cudowny i na pewno się spodoba:)

    http://kuferekloreny.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne upominki..co do muliny Anchor, to niestety nie posiadam ani jednego motka. Ale jest jeszcze jedna sprawa, zniknął mi Twój blog z listy, nie wiem jakim cudem, stąd moja nieobecność tu ostatnio, ale od kilku dni o nim właśnie myślałam i dziś nareszcie przypomniałam sobie o tym, żeby to sprawdzić..już Cię mam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się że mołam pomóc, teraz musisz się brać do roboty :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam Ciebie bardzo serdecznie.Pięknie i kolorowo tu u Ciebie.Pozwolisz,że się rozgoszczę,a w wolnej chwili zapraszam w odwiedziny.Lidka

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje się, że wena wróciła wraz ze stworzeniem tego ślicznego kompletu. Jest super!
    Bardzo dobry początek wzornika kolorów. Ciekawe jak będzie wyglądał w całości :)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...