sobota, 29 czerwca 2013

170. Wakacje :)

Uff... nareszcie koniec przymusowych codziennych spacerków do szkoły. Dzieci wręcz nie mogły się doczekać końca apelu . Co prawda nie mają jakichś specjalnych planów wakacyjnych, ale w końcu mieszkanie nad morzem, blisko ogrodu zoologicznego, Aquaparku i innych atrakcji ma swoje zalety :)




A teraz z innej beczki... Wiem, że obiecałam Wam pokazać Rubensa dopiero, jak dokończę stronę., ale nie mogłam się oprzeć, bo... sama jestem zaskoczona :) Ale po kolei. Najpierw haftowałam "tradycyjnie", czyli wszystkie xxx najciemniejszego koloru, potem kolejnego itd. Ale trwało to okropnie długo. Same zmiany nici zajmowały co najmniej połowę czasu przeznaczonego na haft... Zaczynając stronę nr 4 , postanowiłam wypróbować metodę parkowania nici. Cóż, łatwo nie było, zwłaszcza w pierwszym dniu - rozpoczynanie nitek, szukanie kolorów - trochę czasu na to zeszło, właściwie cała niedziela. Pamiętam, że tego dnia wyhaftowałam tylko 3 rzędy krzyżyków. Parę dni zajęło mi też "przestawienie się" na inny sposób wyszukiwania wzrokiem symboli. A później... Zobaczcie :


To, co wyhaftowałam w niecałe 2 tygodnie, dotychczas zajmowało mi minimum miesiąc - same przyznacie, że to jednak różnica :) Codziennie starałam się zrobić min. 5 rządków, jak czasu było więcej, to i xxx przybywało. Na dzień dzisiejszy brakuje mi tylko 3 rządków do zakończenia kartki wzoru!! Sama jeszcze nie mogę uwierzyć, że tak szybko haftuje się tą metodą, no i żałuję, że nie odważyłam się wcześniej. Dodam tylko, że w chwili, kiedy robiłam to zdjęcie, na kanwie zaparkowanych było dokładnie 47 niteczek :) A te puste miejsca to po prostu pojedyncze krzyżyki innych kolorów, których nie opłaca się parkować, a które uzupełniam kiedy mam troszkę więcej czasu.
Liczę na to, że dziś uda mi się dotrzeć do końca i rozpocząć kolejną stronkę wzoru :)

9 komentarzy:

  1. metoda jest świetna i postępy widać, poprzednio były to burgundy itp kolory a tutaj jakbyś inny obraz haftowała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czerwone trampki mnie powaliły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow... będę musiała spróbować przy swoim kolosie... tylko ze ja haftuje z dołu do góry.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjne postępy! dzieci też spisały się na medal, biało-czerwony pasek :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka super grupa przed szkołą! Gratulacje z okazji paska.:)) A co do metody to ja tak haftuję od dawna, tylko do niedawna nie wiedziałam, że to się tak nazywa.;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasia, jesteś kolejną osobą, która chwali parkowanie. Kusi mnie ona. Mam zatem prośbę - mogłabyś pokazać tył haftu? Zastanawiam się, jak to wygląda od tyłu, bo ja kończę nitkę, gdy muszę ją przeciągnąć dalej, niż o 8 oczek. A jak to jest przy tej metodzie?

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak praca szybciej idzie to cieszy:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. coraz bardziej nęci mnie to parkowanie :)

    czy zrobiłabyś w wolnej chwili jakąś instrukcję jak zacząć i jak wyszywać używając tej metody? byłabym bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...