wtorek, 3 września 2013

184. Dziś bez fotek...

Niestety, dziś tylko wpis, i to niezbyt ciekawy :/

Po pierwsze, nadmiar stresu, wysiłek fizyczny i brak apetytu sprawiły, że mój organizm postanowił na sam koniec wakacji zastrajkować i olać wszelkie polecenia, jakie mój mózg do niego wysyłał... Krótko mówiąc- padłam i nie mogłam przez parę dni dojść do siebie. Teraz już jest troszkę lepiej, łykam jakieś tabletki na wzmocnienie, ale wiadomo, od razu nie będzie super. Przez to wszystko straciłam również chęć na hafcikowanie i w ogóle wszelakiej maści prace ręczne. Jeszcze przed tym całym strajkiem wyhaftowałam kilkanaście rzędów kolejnej strony Rubensa, ale jest tego tak niewiele, że nie warto nawet zdjęcia robić.
To tyle w kwestii wyjaśnienia mojej przedłużającej się nieobecności. Dziś pozaglądałam troszkę do Was, ale zaległości mam okropne, nie wiem, czy do końca tygodnia się wyrobię.

Druga sprawa - moja Wędrująca książka. Czy ktokolwiek cokolwiek wie??? Powiadomienie o tym, że książka dotarła dostałam tylko od dwóch pierwszych osób na liście, a potem cisza. Ani jednego maila w stylu "dostałam - wysłałam"... Bardzo bym nie chciała, żeby coś, co miało być przyjemną zabawą, zamieniło się w poszukiwania zaginionej książki :(

Ach, i trzecia sprawa - pilnujcie licznika ;) Kolejna liczba - 22222 już blisko :)

AsiuB dziękuję Ci za "hurtowe" komentarze ;) Reszcie komentujących również serdecznie dziękuję za miłe słowa, witam nowych Obserwatorów - całkiem spora gromadka ;)
Obiecuję, że jak tylko "wrócę do formy" to wpisów będzie więcej i na pewno bardziej interesujące ;)

8 komentarzy:

  1. Kasiu trzymaj się i wracaj do siebie. My tu na Ciebie poczekamy. Co do książki to do mnie jeszcze nie dotarła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty się nie wygłupiaj, tylko leż, odpoczywaj i nabieraj sił. Ale wakacje z dzieciakami faktycznie mogą zmęczyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dojdź do siebie, przynajmniej na tyle, żeby krzyżykować ;P Czekam na kolejne prace ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu, przesyłam pozytywną energię i życzenia powrotu sił. Krzyżykom nic się nie stanie jak poczekają. Jesteś ważniejsza!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nadrabiałam zaległości:)Nadal to robię:)Zdrówka życzę, resztą się nie przejmuj:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciotka dbaj o siebie i kuruj się. Po wakacjach powinny być baterie naładowane...krzyżyki nie zając nie ucieką :)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...