poniedziałek, 4 listopada 2013

194. TUSAL listopadowy


Z jednodniowym opóźnieniem prezentuję Wam mój wypchany po brzegi słoiczek - już musiałam dość mocno ugnieść zawartość, żeby do ostatniego nowiu wystarczyło ;)






Cieszę się, że moja Azjatka się Wam spodobała, minki wszystkim starałam się zmienić na uśmiechnięte, bo we wzorze chyba tylko jedna się uśmiecha... Jeszcze nie wiem, co zrobię z całością, będę się zastanawiać w trakcie haftowania ostatniej :)

2 komentarze:

  1. kurczę, widzę że nie tylko ja mam poślizg..... u mnie złośliwość rzeczy martwych przeważyła :) Dobrze że nogą nie musiałaś upychać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wypchany słoiczek świadczy o pracowitości jego właścicielki :)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...