czwartek, 13 lutego 2014

213. Aktualizacja ;)

Dziś mały update w postępach UFOkowych :) Ale najpierw chcę napisać, że bardzo mnie cieszy Wasz odzew w sprawie wymianki przydasiowej :) Oznacza to, że wkrótce powstanie dużo pięknych prac z przedmiotów, które u mnie by się marnowały.
A teraz, wracając do tematu, melduję, że podstawki pod jajka są już gotowe.
Tu już wyhaftowane i podklejone sztywnym filcem:


A tu już sklejone:


I jeszcze jajko (tylko jedno, drugie wyhaftowała siostra, pilnując jednego wieczoru moich dzieciorków):



Reszta nadal w fazie produkcji ;) W sumie to powinnam pisać WIPy a nie UFOki, bo w końcu prace nad nimi postępują, już nie leżą w szufladzie.Na razie tylko postępy w karcie kolorów. Dokończyłam drugą stronę:

Wybaczcie, że taka wygnieciona, ostatnio wszystko haftowałam w ręku, a tu brakuje jeszcze ozdobnego zielonego szlaczka, jaki dodałam na stronie pierwszej, więc jeszcze nie prasowałam.
Ostatnim hafcikiem, jaki chcę Wam pokazać, jest nowa praca (tak, tak, typowa hafciarka, lubi mieć naście prac naraz ;) ) , na którą zdecydowałam się po niedawnej bardzo burzliwej dyskusji na Facebooku na temat pewnego artykułu w pewnej gazecie. Nie będę tu robić reklamy, zainteresowane osoby wiedzą, o co chodzi. Artykuł dotyczył haftowania i ogólnie społeczeństwa hafciarek, które zostało przedstawione jako maleńka grupka niedowidzących babulinek, w dodatku biednych jak myszy kościelne. W dodatku bohaterka tego artykułu została przedstawiona jako jedyna MŁODA Polka, która potrafi haftować i jak prawdziwa Supermenka walczy o przetrwanie tej umiejętności, sprzedając kopie obrazków, które haftowała jej babcia. Artykuł wywołał słuszne oburzenie w gronie hafciarzy i hafciarek, ja natomiast po obejrzeniu prac owej pani sięgnęłam po igłę z nitką, by udowodnić sobie, że haft płaski może być ładny... Projekt wyglądał tak:


A po pierwszym wieczorze tak:


Wiem, niewiele tego, w tej chwili już jest więcej, ale postępy pokażę w innym poście.
Ach, i jeszcze zakładeczka, kolejna związana z Doktorem Who :)


W następnym poście kolejna porcja przydasi, więc bądźcie czujne ;)


16 komentarzy:

  1. Przecudne podstawki pod jajka, świetny pomysł :)

    A nad haftem płaskim i ja się zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem, o jaki artykuł chodzi, ale wiem, że coś tam już haftu płaskiego "liznęłam" i wcale się za babuleńkę nie uważam. Choć chętnie bym przeczytała:) Podstawki wyszły super, czekam na motylka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja na zakładkę - Helo Sweetie !!!!! Motylek cudny będzie. A co do artykułu, czytałm, oburzyłam się i oczywiście napisałam do nich kilka skromnych słów :) Ach ta rzetelność dziennikarska.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, jak te podstawki sa zrobione?! Swietny pomysl, sliczne hafciki! Wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne podstawki :) Może też takie dla siebie stworzę...
    Mam tak samo jak Ty, kilka dni temu rozpoczęłam wyszywać 6 obrazek. Na więcej mi nie starczyło kanwy. W kolejce do napoczęcia mam jeszcze 10 dużych obrazów.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podstawki pod jaja są przecudne. Na artykuł się nie natknęłam ale mi coś jakimś nepotyzmem zalatuje. Tylko bym się zbulwersowała, mam 32 lata a haftem płaskim zajmuje sie od kilku ładnych i się za ślepą babuleńkę bynajmniej nie uważam. Pozdrawiam a motyl zapowiada się super.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam ten artykuł i miałam wrażenie jakby autorka nigdy w życiu nie sprawdziła ile blogów jest o tej tematyce i wyszła z założenia, że skoro nikt z jej znajomych i rodziny nie zajmuje się tym to na pewno są małe szansy aby ktokolwiek inny miał zapędy aby bawić się w hafty. Wczoraj z ciekawości weszłam na jej stronę i cóż... za ładne te hafty nie były.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ładne te podstawki! I jakie pomysłowe.:)) Powodzenia w nowym hafcie.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Artykułu nie będę komentować bo już wszystko zostało powiedziane :/ Ale biorąc go "dosłownie" to jak na starą, biedną hafciarkę idzie C super ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podstawki na jajka bardzo pomysłowe i pięknie ozdobione!
    Ciekawa jestem dalszego ciągu tego motyla :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne te podstawki i jakie pomysłowe!!
    Artykuł czytałam, prace są marnej jakości, za to ceny..,. no comments.

    Ale co my tam biedne ubogie staruszki możemy o tym wiedzieć???
    Ja się na hafcie płaskim nie znam, na łańcuszku też nie, na... sznureczkowym też nie - po prostu nie lubię tych technik, co nie znaczy, że haftowane nimi obrazy nie są piękne. Pomijam oczywiście te "babcine" kopie...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Podstawki pod jajka są cudne :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale jajko.... dopiero u Ciebie przeczytałam o tym artykule, oczywiście odszukałam go z czystej ciekawości i już po kilku zdaniach wiedziałam, ze to to.... zaraz jak założyłam bloga dostałam propozycję zrobienia kopii haftów babci - obrazków, nie było mowy o kopiach na sprzedaż (weszłam na ich stronę - tak to te same obrazki) aż mnie rączki świerzbiły, ze to haftować, takie były piękne, ale obowiązków miałam za dużo... a teraz czytam, że brak hafciarek... ani nie umarłam, ani jaskry nie mam, dzięki za wzmiankę, bo dzięki temu trafiłam na artykuł, uciekam czytać !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. pseudo artykuł - normalnie ręce i piersi opadają... Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy motyla!

    OdpowiedzUsuń
  15. spodobał mi się pomysł na podstawki na jajka, gratuluję, Artykułu nie czytałam:) ale czytałam na FB o nim, ale chyba nie ma czego żałować -wolę poświęcić czas haftowi.:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podstawki świetne!!!
    Kasiu ależ z nas wszystkich są babuleńki :))) nasz kraj byłby potęgą gdyby takie wszystkie babcie były jak my :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...