piątek, 22 sierpnia 2014

235. Co do mnie przywędrowało...

Witajcie :)
Dziękuję za wszystkie Wasze komentarze, dodają mi one skrzydeł. Drugi haft już jest gotowy, ale jeszcze go Wam nie pokażę, bo spodnie dopiero schną na lince ;) 
Pochwalę się za to w końcu ślicznościami, które wraz z wędrującą książką przysłała mi Janis z bloga Moje drugie ja. Zajrzyjcie do niej koniecznie, tworzy fantastyczne cuda z papieru :) Przesyłka od niej wielkością przypominała raczej paczkę niż list i same jej rozmiary wprawiły mnie w osłupienie. Zresztą same zobaczcie:

książka i coś pysznego dla umilenia czytania

do tego piękna karteczka wykonana jej zdolnymi rączkami, bransoletka, na którą czaiła się już moja córcia, ale powiedziałam, że nie oddam :) i jeszcze zestawik do wyhaftowania dwóch uroczych kartek

i, jak napisała, coś na zachętę dla mnie i dzieci, byśmy spróbowali swoich sił w samodzielnym tworzeniu kartek



Ale to nie wszystko! Oczy wyszły mi z orbit, kiedy wyjęłam z koperty to cudo!


Od miesięcy podpatrywałam z zazdrością na Waszych blogach podobne przepiśniki i marzył mi się taki mój, osobisty. Dosłownie jakby Basia czytała mi w myślach :) Basiu, bardzo, ale to bardzo Ci dziękuję :))
A i "papierki" już powolutku zaczęłam wykorzystywać, wkrótce zobaczycie, co udało mi się z nich wykombinować ;)
Książka już wyruszyła w dalszą podróż, a ja dziękuję Asi  za możliwość jej przeczytania. 

5 komentarzy:

  1. Gratuluję! Cudowny prezent.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne prezenty - gratuluję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super:) Basia jest szalona i świetna! Sama miałam okazję widzieć jej twory na żywo! Rewelacja!!!

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...