poniedziałek, 26 maja 2014

224. Dzień Matki

Nie będę oryginalna i napiszę dziś o tym samym, co wszyscy :P
Z okazji dzisiejszego święta powstała prosta zakładka do książki, i w komplecie z książką oczywiście wręczona została Mamie:


A skoro o byciu mamą mowa... rodzina mi się co chwilę powiększa, co rusz przybywa mi kolejne "dziecię". Przed świętami przywędrował do nas Prosiaczek - mała świnka morska :


Najmłodszy miał chyba najwięcej uciechy ;)


I na tym by się pewnie skończyło, gdybym w sobotę nie pojechała na działeczkę. No, ale pojechałam z dziećmi, a po wejściu do domku okazało się, że mamy dzikiego lokatora - i to dosłownie :


Taki oto kilkudniowy kociak spał sobie smacznie na naszej kanapie. Czekaliśmy prawie cały dzień na jego mamę, niestety nie pojawiła się, cóż było więc robić - pojechał z nami do domu. I tak oto Prosiaczek poznał Tygryska:


Jak widać, dzieci przybywa mi coraz więcej, szkoda, że za to czasu ubywa...


Promyku - tak, drinki haftuję na białym lnie :)

sobota, 17 maja 2014

223. Co się działo, gdy się nic nie działo..?

Oczywiście, co działo się w mojej "pracowni", gdy na blogu trwała cisza? Niewiele się działo, jednak coś tam w ostatnim czasie powstało. Niestety, UFO-ki od dwóch miesięcy wyglądają tak samo. Duże projekty wymagają dużej ilości wolnego czasu, więc brałam się raczej za te niewielkie. Pokończyłam zaczęte jeszcze w ubiegłym roku zakładeczki, wszystkie związane z serialowym Doktorem:


W ramach recyklingu puszka po brzoskwiniach zamieniła się w pojemnik do przechowywania długopisów:



Przy okazji znalazłam jeszcze zdjęcie pudełeczka, którego Wam nie pokazywałam. To było pierwsze takie moje pudełko, widać wszystkie niedociągnięcia, ale same wiecie, że na błędach się człowiek uczy ;)



Podczas oglądania jakiegoś filmu udało mi się pozszywać wycięte dawno temu filcowe skrawki, w wyniku czego powstały dwie broszki - sówki:



Ostatnie hafciki, jakie Wam chcę pokazać, to SALowe drinki.




Na chwilę obecną mam trzy (z dziewięciu) i jestem mocno w tyle za resztą dziewczyn, może jutro uda mi się coś podgonić. Wszystko zależy od pogody, bo jak dopisuje, sporą część dnia spędzamy na działce. Mnóstwo pracy trzeba tam włożyć, żeby wyglądała w miarę możliwie, choć na pewno w tym roku jeszcze mi się to nie uda :( Jak ktoś jest ciekawy zdjęć, zapraszam tutaj, staram się na bieżąco dokumentować naszą na razie bezowocną walkę z chwastami. Jeszcze dużo wody upłynie, zanim będę mogła zasiąść na leżaku z robótką w ręku...

czwartek, 15 maja 2014

222. Rezultaty przydasiowej wymianki

Uff, w końcu mam troszkę czasu, żeby skupić się na blogowym świecie... Wiecie, chwilami mam wrażenie, jakbym walczyła z Hydrą. Oglądałyście "Herkulesa"? Walczył w jednym odcinku z takim stworem o trzech głowach, a gdy udało mu się jedną obciąć, na jej miejsce wyrastały trzy kolejne... Tak jest ostatnio z moim życiem - uda mi się rozwiązać jeden problem, to zaraz jak grzyby po deszczu pojawiają się następne. Wrrr, normalnie mam ochotę krzyczeć!
Ale wracając do tematu - chciałam pokazać Wam to, co do mnie przywędrowało w ramach wymianki. Wszystko przybyło jeszcze przed świętami, natomiast permanentny brak czasu nie pozwolił mi się tymi cudeńkami pochwalić.

Pierwsza przesyłka przywędrowała do mnie od Bożenki. Oczywiście w całym zamieszaniu źle podpisałam zdjęcie :( Bożenko, bardzo Cię przepraszam za ten błąd!


Bożenka przysłała mi te oto trzy przesłodkie owieczki, po jednej dla każdego dziecięcia. Prawda, że są przeurocze?

Kolejna przesyłka była od Joasi - urocza, kolorowa kostka z wakacyjnymi motywami:


Od Ani dostałam zestaw szydełkowych kolorowych koszyczków - są nie tylko dekoracyjne, ale i praktyczne, dzięki nim mam większy ład na swoim biurku :D


Agata przysłała mi sporo słodkości umilających robótkowanie


a w tym niebieskim pakieciku ukryła się fantastyczna kosteczka z moim inicjałem i w moim ulubionym kolorze :)


Edytka   zrobiła dla mnie piękne szydełkowe podkładki pod kubeczki i słodką poduszeczkę na igły:


A od Malwinki przybył do mnie taki oto śliczny turkusowy zestaw: koszyczek, girlanda i poduszeczka na szpilki. Niestety zdjęcie nie oddaje prawdziwego koloru :( Girlanda została natychmiast przywłaszczona przez Najmłodszego i wisi nad jego łóżkiem :)


Do zestawu Malwina dołączyła jeszcze te oto kolorowe zajączki z okazji Świąt :)


Kasia wykonała dla mnie wiosenne kolczyki i rewelacyjną zawieszkę - gniazdko oraz filcową podkładkę pod kubek:


Dziewczyny - wszystkie prezenty są przecudne i bardzo praktyczne, jeszcze raz bardzo Wam dziękuję :) Jeśli coś pomyliłam albo o kimś zapomniałam to bardzo, bardzo przepraszam, ale piszę ten post już drugi tydzień i nie mogę dojść do ładu ze wszystkim. Może następny będzie bardziej zorganizowany...

sobota, 3 maja 2014

221. Porcelanowy serwis

Dziś będzie o porcelanie. I to nie byle jakiej! Trafiła w moje ręce już jakiś czas temu, jednak zawsze brakło mi czasu, żeby ją Wam pokazać. Jak wiecie, lubię od czasu do czasu zajrzeć do miejscowych lumpeksów, i to wcale nie po ubrania... Tym razem "cynka" dostałam od sąsiadeczki - całość zapakowana była w tak niepozorne pudełko ( od regulatora kaloryferów), że w życiu by mi do głowy nie przyszło, by zajrzeć do środka. A tam... zresztą same zobaczcie:


Serwis do kawy w niebieskie wzorki. Spodeczki od filiżanek mają 6 mm średnicy!
Ale to nie wszystko. W pudełeczku był jeszcze serwis obiadowy:


Widzicie tę malutką sosjerkę i wazę?


 I to jeszcze nie koniec ;) W zestawie była jeszcze miednica i dzbanek na wodę (taki odpowiednik współczesnej umywalki hihi):


oraz mały wiklinowy koszyczek, w sam raz na zakupy na targowisku :)


Jak widać domek dla lalek wzbogaca się o kolejne elementy wyposażenia :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...