wtorek, 28 października 2014

247. Znów papierowo

Tak, tak, wiem, pisałam, że to nie moja dziedzina itp. Ale uzbierało mi się tego całe pudełko i aż woła "wykorzystaj mnie" ;)
Z papierów, które dostałam od Janis i innych zachomikowanych przeze mnie przydasi, powstał kolejny notes, tym razem w fioletach.
I tył notesu:
I tym razem notes w pełni recyklingowy - okładki z kartonu z opakowań, kartki ze sterty "zeszytowej", którą pokazywałam tutaj .
A, i znalazłam zdjęcie karteczek, które skończyłam gdzieś na początku września, też od Janis ;)



sobota, 25 października 2014

246. Rozdawajkowe słodkości

Oj, obijam się ostatnio. Znaczy się nie robótkowo, raczej blogowo. Komp nadal czeka na operację, nie obejdzie się bez kosztownego przeszczepu :( Przez to mam na dysku taki bałagan, że połowy zdjęć nie mogę znaleźć. Na szczęście te potrzebne do dzisiejszego postu są :)

Pewnie pamiętacie, jak przy wrześniowym słoiczku pisałam o tym, że coś się tam robi... Otóż robiła się okładka na kalendarz w wersji eksperymentalnej. Nie do końca jestem zadowolona z tego, co wyszło, bo i kilka niespodzianek (nie zawsze przyjemnych) podczas szycia mnie spotkało.


Dodam tylko, że szyłam bez jakiegokolwiek wykroju czy tutka, od początku do końca "na wyczucie". I ta metoda chyba zdała egzamin, bo kolejne okładki wyszły już lepiej. Przynajmniej nowe właścicielki są zadowolone :) 
Okładki powstały trzy:
Każda nieco inaczej ozdobiona:
Ale w podobnym stylu:
I wszystkie trzy razem:
Okładki , oczywiście wraz z kalendarzami w środku, poleciały do dziewczyn wraz z głównymi nagrodami z mojej rozdawajki. W przesyłkach było jeszcze parę drobiazgów - filcowe ptaszki i serduszka - zawieszki, niestety tych zdjęć za diabła nie mogę znaleźć :/ 





czwartek, 23 października 2014

245. TUSAL październikowy i kurtka

Kolejna odsłona mojego śmieciowego słoiczka pokazuje, jak szybko umyka nam miesiąc za miesiącem :(

Wraz ze słoiczkiem nieukończony jeszcze pierwszy domek. W tym tygodniu słabo mi idzie haftowanie. Najmłodszy rozchorował się w ubiegły weekend, a po paru dniach i mnie dorwało paskudne przeziębienie, oboje więc przesiadujemy w domu, ale chęci na cokolwiek brak :/  Pogoda za oknem też nie nastraja optymistycznie - zimno, buro i mokro :(

Z zaległości mam Wam do pokazania kurtkę, a właściwie haft na kurtce. Tak, to już u mnie choroba nieuleczalna - każda moja kurtka zostaje oznakowana ;) Pierwsze zdjęcie niewyraźne, bo Pan Małż na ogół aparatu się nie tyka...
 

A tu zbliżenie na sam haft:


I na koniec prezentowo. Ania obdarowała mnie i córcię z okazji urodzin. Ja dostałam rewelacyjną chustę w rockowym klimacie - niestety zdjęcia na razie nie mam, bo bez słońca ciężko uchwycić jej właściwy kolor. Jak tylko mi się oda coś w tym temacie zdziałać, to Wam pokażę. Córcia natomiast dostała śliczny, czerwony komplet - truskawkowy go nazwała ;) 




Dzięki za wszystkie kopniaki dopingujące, nad wszystkimi haftami siedzę na bieżąco ile się da, oprócz Rubensa. Tu przyznaję się bez bicia, że nie mam weny. Co do tajemniczego haftu to macie rację, jest to portret, ale na pewno nie mój ;) Zagości na nim pewien bardzo zdolny perkusista, a haft mam w planach umieścić na poduszce :)

wtorek, 14 października 2014

244. Aktualizacja

Przeglądając ostatnio Wasze blogi trafiłam u niektórych na zabawę "Hafciarska lista życzeń". Nie, nie przyłączę się do zabawy, bo ja taką listę sobie zrobiłam na początku roku ;D A dokładnie w tym poście. Ale Wasza zabawa przypomniała mi, że dawno już nie pokazywałam postępów w moich UFO-WIPach. Pozbierałam więc dziś wszystkie i obfociłam, niestety pogoda dziś paskudna, więc zdjęcia takie sobie. Z lampą błyskową nie robię, bo mi się kolory zmieniają na hafcie i na zdjęciu wychodzi coś zupełnie innego niż w rzeczywistości.
No to po kolei:

1. Rubens -  niestety żadnych widocznych postępów nie ma, przybyło tylko troszkę więcej niż pół strony :(


2. Ratusz w Poznaniu- ukończony w czerwcu


3. Karta kolorów DMC - na dzień dzisiejszy mam 4 strony, do zrobienia została jedna strona z kolorami i wykończenie



4. Podstawki pod jajka - ukończone w lutym


5. Tajemniczy haft, który Wam jednak troszkę odsłonię, na chwilę obecną wygląda tak:


6. Lwy - nawet jeszcze nie zaczęte...

7. Bazylika w Licheniu - ukończona wczoraj (!) , więc jeszcze wygnieciona po zdjęciu z tamborka:


8. Uliczka rzemieślnicza - wczoraj zaczęta hihi. Tak się ucieszyłam ukończeniem jednego haftu, ze od razu zabrałam się za kolejny z listy :) Na razie udało się postawić fundamenty i parter, może jutro dojdzie pięterko ;)


9. Bogini powietrza - niestety również na razie pozostaje w sferze planów.

Ale, ale... to jeszcze nie wszystko ;) W tzw. międzyczasie powstało mnóstwo pomniejszych prac, z których większość już Wam tu prezentowałam. Jednak nie wszystkie. Po dokładnym przejrzeniu karty w aparacie znalazłam jeszcze kilka haftów, którymi się nie chwaliłam. Ale zostawię je na następny post, przynajmniej będę miała motywację do szybszego napisania ;)











środa, 8 października 2014

243. Papierowo

Witajcie.
Słabo u mnie ostatnio z haftami, bo wciąż siedzę nad tymi samymi pracami, więc nic ciekawego w tej materii nie mogę Wam pokazać. Nagrody z rozdawajki poleciały dziś do dziewczyn, a żeby nie psuć niespodzianki, też ich na razie nie pokażę :P Będzie więc jak w tytule - papierowo. Postanowiłam przejrzeć pudełko, w którym przechowuję wszystkie otrzymane od Was skarby do scrapbookingu, i tak jakoś "natchnęło mnie" na popełnienie takowego ustrojstwa. Okazało się jednak, że te wszystkie skarby nie za bardzo do siebie nawzajem pasują, a może to tylko ja nie potrafię ich poskładać odpowiednio? 
Podejrzałam kilka blogów poświęconych temu tematowi i już wiem, że nie mam szans na wykonanie pracy choćby w części tak dobrej, jak Wasze arcydzieła. To jednak nie moja dziedzina sztuki ;) 
Mimo wszystko coś tam udało mi się sklecić i tak powstały cztery kartki. Pierwsza niezbyt skomplikowana, na rozgrzewkę:

Święta już za pasem, będzie jak znalazł :)
Kolejna, ślubna, już z wykorzystaniem jednego z moich zalegających w pudełku hafcików:
Nie wiem tylko, dlaczego na zdjęciach te kartki wyglądają na żółte, podczas gdy w rzeczywistości są w pięknym odcieniu złota :(

Dwie ostatnie, prawie identyczne, z okazji zbliżającego się święta nauczycieli - po jednej dla każdego wychowawcy:
I to wszystko. Nie uwierzycie, ale kombinowałam nad nimi ładnych parę godzin! A w końcu wyszło to... Jak już pisałam, to chyba jednak nie dla mnie...

środa, 1 października 2014

242. Potrójne rozdanie - losowanie

Witam i od razu biorę się do roboty ;) Wybaczcie, że bez zdjęć, komputer nadal nie chce współpracować z aparatem, więc musicie mi uwierzyć na słowo :) W takim razie do dzieła - Mila swoją rączką wybrała:

1. Roma Świerczek  - do Ciebie wędruje książka "Victorian Cross Stitch"

2. Danusia otrzyma zestaw do haftu Twilleys of Stamford

3. Schemat poleci do pomieszane-poplątane.

Oczywiście te przedmioty to nie jedyne nagrody, reszta będzie niespodzianką ;)  Dziewczyny proszę o adresy do wysyłki na kal32@buziaczek.pl , a wszystkim bardzo dziękuję za udział no i za ciepłe życzenia :) Buziaki dla Was wszystkich :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...