sobota, 21 marca 2015

277. Taki tam nierobótkowy wpis

Witam Was cieplutko, choć za oknem deszcz ze śniegiem. Po kilku prawdziwie wiosennych dniach zima postanowiła wrócić, czyżby czekały nas kolejne białe święta Wielkanocne?

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za komentarze odnośnie mojego organizera <3 Sprawdza się w stu procentach :) Od razu przepraszam za kolejną długą "ciszę w eterze" - ledwo co udało się wykurować Miśka po 3 tygodniach chorowania, a tu paskudna grypa zawitała w nasze progi, zwalając z nóg całą naszą piątkę :/  Nie było łatwo ogarnąć troje gorączkujących, kasłających i marudzących potomków, samemu ledwie trzymając się na nogach (Małż dzielnie udawał, że się trzyma, choć też dość mocno go wzięło) , ale przetrwaliśmy i mam nadzieję, że po weekendzie wszystko wróci do normy :)

Robótkowo niewiele się działo, gdzieś w przerwie pomiędzy walką z wirusami udało mi się skończyć pamiątkę komunijną. Czeka teraz cierpliwie na wizytę u ramiarza, jak już będzie gotowa to pokażę. Tymczasem zorganizowałam sobie małą wymiankę z Margaret, która w zamian za nasze polskie gazetki robótkowe przysłała mi piękny zestaw do haftu firmy Dimensions:
Jak widać, dołączyła do niego sporo mulinek i miłe słowa :) Margaret, jeszcze raz dziękuję za przemiłą wymiankę :)

Nie obyło się też bez zakupów, bo jak to zwykle bywa, mimo całych pudełek muliny, zawsze brakuje mi tych, które są potrzebne do konkretnego projektu ;) Tak było i tym razem, przy haftowaniu pamiątki. Zakupy w moim ulubionym Haftixie oczywiście nie skończyły się na mulinach :P

Kupiłam na próbę wosk do nici, który wiele z Was tak zachwala na swoich blogach, dwie małe rameczki w ramach "coś kiedyś z tego zrobię" i kilka szpulek nici jedwabnych. No po prostu zakochałam się w nich! Widzicie ten połysk? Już się nie mogę doczekać, aż coś nimi wyhaftuję :)

A na koniec taki mały świąteczny akcent - serwetka do koszyczka, haftowana lata temu, ale nie przeze mnie :P Ciekawe, czy zgadniecie, czyje to dzieło ? ;)

18 komentarzy:

  1. Życzę Wam szybkiego powrotu do zdrowia. Wymianka wygląda na bardzo udaną. U mnie też jest niedobór muliny. Mam 140 kolorów, ale do obrazów, które chcę wyszyć nie mam ani jednego. Każdy pretekst do zrobienia zakupów jest dobry. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny zestaw otrzymałaś, świetnie będzie wyglądał wyhaftowany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne prezenty i zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdobycze cudne :)
    Co do zagadki to nie wiem kto wyszył, ale kojarzę wzór... był chyba wieele lat temu dostępy na takich kartkach wpinanych do segregatora i przysyłanych raz na kilka tygodni... Można było kolekcjonować ale ja tylko pierwszą paczkę miałam zamówioną i chyba właśnie był tam ten wzór króliczki z jajkami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Taka wymianka to jest coś:) A i zakupy niczego sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczny prezencik otrzymałaś, serwetka pewnie to jedna z Twoich prac :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. No no :) Wymianka niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mmm super zakupy i wymianka udana. hoho taki piekny zestaw do hafcenia :) aż się chce od razu go napocząć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkim Wam życzę zdrówka!
    Udana wymianka i zakupy. Czy to Twoje dzieło z dawnych lat?

    OdpowiedzUsuń
  10. Współczuję chorej rodziny i życzę wszystkim zdrówka. wyobrażam sobie, że to było nie lada zadanie ogarnąć chore dzieciaki, męża i siebie.
    Gratuluję wspaniałej wymianki. Zestaw wygląda świetnie. Czy nie korci cię już, aby go wyszyć?

    OdpowiedzUsuń
  11. Współczuję chorób i życzę aby bylo ich coraz mniej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdrówka życze! A zakupy...zawsze poprawiają nastrój ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdrowia życzę dla całej rodziny!

    OdpowiedzUsuń
  14. Super.
    Dziękuję za karteczkę.
    Radosnych, rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Co prawda jestem mocno spóźniona z przeglądaniem blogów, ale jak tak czytam to jedna rzecz przyciągnęła moją uwagę:) Twój mąż udawał, że się trzyma..Widzisz mój z kolei - jak typowy facet..jeszcze go nie "piknie", już wybiera się na tamten świat:) A ja - jak mówi teściowa - mamy nie chorują, bo nie mają na to czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowna chatkę dostałaś-kocham takie wzory.

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...