czwartek, 3 września 2015

295. Domek numer 2

W pocie czoła ( i to dosłownie) powstawał kolejny domek przy mojej uliczce. Upalne dni wakacyjne nie sprzyjały haftowaniu, dlatego to tak długo trwało. Ale w końcu jest i mogę Wam go pokazać. Oto domek stolarza jeszcze bez konturów:


Zdjęcie trochę krzywe, ale robione na szybko, bo jak już skończyłam xxx, spieszyło mi się do backstichów. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale ja naprawdę lubię kontury ;) A w tych domkach jest ich niemało, te zajęły mi prawie 4 dni:


A tak prezentują się oba domki:


12 komentarzy:

  1. Fajne, żywe kolory :) Co do konturów to też je lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo z konturami od razu obrazek nabiera wyrazu. Ale mi się rymnęło.;) Śliczne te domki.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. kontury dają charakteru pracy...może i uciążliwe i pracochłonne ale dla efektu warto :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne oba, urokliwa ta uliczka! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oba śliczne, takie dopracowane, dopieszczone i w fajnych mocnych kolorach. Wszystko tak jak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno mnie nie było:( śliczny kolorek..

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...