czwartek, 29 stycznia 2015

268. Laleczka

A raczej sporych rozmiarów lalka, bo ma ok. 50 cm wysokości. Powstała we współpracy z Emilką, w ramach akcji UNICEFu "Wszystkie kolory świata". Najpierw wyglądała tak:



I tu pojawił się problem - w co ją ubrać? Po burzy mózgów zapadła decyzja - lalka dostanie strój kaszubski. No tak, łatwo powiedzieć, gorzej zrobić... Po paru wizytach w różnych ciucholandach ( w poszukiwaniu odpowiednich tkanin) , wirtualnych wędrówkach po czeluściach internetu (w poszukiwaniu inspiracji) oraz sporej ilości godzin z igłą w ręku lala w końcu mogła się przyodziać. Najpierw oczywiście tradycyjna biała bluzeczka z haftowanymi rękawkami i zielona spódnica:



I oczywiście strój wierzchni - aksamitna kamizelka zdobiona złotą nicią i haftowana zapaska z koronkowym wykończeniem:



Laleczka powędrowała już do szkoły, mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto ją chętnie przygarnie :) ( W ramach wyjaśnienia - wszystkie lalki będą licytowane a dochód z ich sprzedaży zostanie przeznaczony na szczepionki dla dzieci ).



poniedziałek, 26 stycznia 2015

267. Dla Dziadków

Z dużym opóźnieniem prezentuję Wam dzisiaj serduszka, jakie moje dzieci dołączyły do upominków z okazji Dnia Babci i Dziadka. Same serduszka powstały już dość dawno temu, w sporej ilości, właśnie po to, żeby były "pod ręką", bo okazji do świętowania w ciągu roku nie brakuje :)


 Do serduszek przyszyłam kokardki ozdobione guziczkami. Dwa z nich pokazywałam tutaj, kolejne dwa powstały w weekend :


W ramach eksperymentu powstała też mała broszka z hafcikiem róży, niestety Tygrys zaopiekował się nią i zanim wyschła, zniknęła mi z oczu...

Dziękuję za Wasze wsparcie w sprawie WIPów, Wasze komentarze bardzo motywują do pracy :) Dziś właśnie przysiadłam do Bogini, jednak pomyliłam się w liczeniu i zaczęłam o 10 kratek za daleko, więc muszę całą dzisiejszą pracę wypruć :( Wrr...
Cotygodniowe pokazy postępów muszą na razie zaczekać, a to dlatego, że mam całą masę zaległych zdjęć, które miałam tu wstawić, i to one będą pokazywane w pierwszej kolejności. Mój kompek w końcu przeszedł swoją operację, a raczej transplantację większości organów wewnętrznych, dzięki czemu śmiga teraz jak nowy, ale za to mam niezły bałagan w swoich plikach i folderach, w dodatku muszę się przestawić na nowy system operacyjny... No nic, jakoś to ogarnę, nie takich rzeczy człowiek się musiał uczyć ;) Nie przynudzam, wracam do prucia...

wtorek, 20 stycznia 2015

266. Coroczna lista UFOków i WIPów

Lista niewiele się zmieniła od czasu tego posta . Co prawda plan z początku roku udało mi się wykonać ( ukończyłam 3 z 9 prac, więc jak by nie było, jedna trzecia z głowy), ale oczywiście pojawiły się nowe prace. Wszystko, co udało mi się zrobić w ubiegłym roku, możecie obejrzeć w zakładce "Moje prace 2014" . Ze smutkiem zauważam, że co roku coraz mniej prac powstaje :( A w tym może być jeszcze mniej, jeśli uda mi się w końcu znaleźć zatrudnienie... No nic, nie marudzę, tylko przechodzę do sedna sprawy ;)

1. Rubens. Mój nieustający koszmar. Jak tylko do niego przysiądę, zawsze wyskoczy coś pilniejszego do zrobienia, co oczywiście odbija się na ilości postawionych krzyżyków.


2. Karta kolorów DMC. Już prawie na mecie, ostatnie kolorki do wypełnienia i sklecenie wszystkich stron w całość. Mam nadzieję wkrótce się z tym uporać.


3. Portret. Podobnie jak Rubens, wymaga dość mocnego skupienia, co nie zawsze jest możliwe, więc postępy niewielkie. Ukończenie go pewnie jeszcze trochę potrwa.


4. Lwy. Nadal nie rozpoczęte. Jakoś nie ciągnie mnie na razie do czarnej kanwy, może jak więcej słońca będzie, to poczuję natchnienie ;)

5. Uliczka rzemieślników. Odłożona w grudniu na rzecz świątecznych prezentów, na razie czeka na swoją kolej. Początki drugiego domku już są.


6. Air Goddess autorstwa Joann Elliott. Materiały przygotowane, tylko ten nieszczęsny Kreinik ciągle niedostępny dla mojej kieszeni... Na razie jeden kolorek zastąpiłam muliną Light Effects DMC i troszkę podziubałam dla sprawdzenia efektu. Oczywiście na zdjęciu nie widać jak nić się mieni, ale w rzeczywistości wygląda nawet nieźle.



To tyle z ubiegłorocznej listy, na dzień dzisiejszy doszła jeszcze jedna pozycja, ale jej poświęcę osobny post. Nadal trzymam się planu " 1 tydzień - 1 praca ", ale nie chcę Was zanudzać cotygodniowymi postępami. Postanowiłam sobie dodatkowo robić jakiś jeden mały hafcik w tygodniu z przeznaczeniem na kartki, tak dla relaksu i odpoczynku od dużych prac. Kartek nigdy za wiele, kiedy rodzina co roku coraz liczniejsza :)
Dziękuję za Wasze ciepłe słowa, że mnie odwiedzacie i że podoba Wam się to, co robię :)



piątek, 16 stycznia 2015

265. Bazylika oprawiona

Dziś haft, który już widzieliście, ale wtedy jeszcze bez oprawy. Ramkę dostał przed Świętami i jako prezent powędrował do moich Teściów, już w "pełnej krasie" ;)


Na wielu blogach pojawiły się już Wasze "listy życzeń" czy też hafciarskich planów, ja zwyczajowo pokażę Wam listę swoich UFOków, jak tylko uda mi się zrobić jakieś sensowne zdjęcia.
Dziękuję za pochwały odnośnie piórnika :) Rzeczywiście zrobił furorę w kręgach młodzieżowych, padło nawet parę propozycji szycia kolejnych sztuk na sprzedaż ;)

piątek, 9 stycznia 2015

264. Piórnik

Witajcie :)
To mój ostatni wpis w temacie tak jakby świątecznym, bo dotyczy prezentu "pod choinkę", jaki zrobiłam dla młodszej siostry. Jest to piórnik - kosmetyczka ( w zależności, co się weń włoży ;) ) :



Piórnik jest mięciutki, bo pomiędzy tkaninę wierzchnią a podszewkę włożyłam kawałek polarowego kocyka :) Wzorek powstał z tego obrazka:

(obrazek znaleziony w sieci)

Żeby było bardziej kolorowo, wszyłam żółty zamek i zieloną podszewkę ;) Mimo paru niedociągnięć (pierwszy raz szyłam kosmetyczkę, więc idealnie nie wyszło) prezent się spodobał, co cieszy mnie najbardziej.

Dziękuję za Wasze odwiedziny i miłe komentarze, wpadajcie częściej ;)

wtorek, 6 stycznia 2015

263. Z archiwum (4)

Jeszcze w klimacie świątecznym, ostatni z moich obrusów, który od 10 lat tradycyjnie ozdabia nasz wigilijny stół :)

Haftowany na tkaninie, którą pani ekspedientka podała za kanwę, a po paru latach dopiero zorientowałam się, iż jest to tkanina do Hardangera. No cóż, całe życie się człowiek uczy ;)


Gwiazdki są trzy różne, haftowane muliną metalizowaną złotą i srebrną, wzdłuż wszystkich brzegów obrusu. Z racji tego, że nie jest to kanwa, gwiazdki są "rozciągnięte" w zależności od boku, na którym się znajdują.



Samo haftowanie nie było łatwe, przynajmniej na początku. Wiele z Was miało już do czynienia z muliną metalizowaną, więc same rozumiecie... Był moment, kiedy miałam serdecznie dość i chciałam to rzucić w kąt, jednak Pan Małż zmobilizował mnie do dokończenia pracy :)


Mimo, że na zdjęciach wygląda na różowy, obrus jest w pięknym kolorze soczystej czerwieni.

piątek, 2 stycznia 2015

262. Od Was

Witam po raz pierwszy w tym Nowym Roku :) Jak zwykle troszkę spóźniona w porównaniu do Was, chciałabym Wam podziękować za wszystkie życzenia otrzymane od Was - czy to mailowo, czy blogowo. Tym zaś, które korzystały z usług Poczty, chciałabym dziś podziękować szczególnie za prześliczne kartki i ciepłe słowa, jakie dotarły do mnie przed Świętami.

Od Danusi taka oto śliczna kartka i cudowne śnieżynki, a nawet pamiątki z wycieczki - Danusiu, jeszcze raz dziękuję :)


Od Edyty piękna papierowa poinsecja, a od Asi B cudownie migocząca śnieżynka :)

I jeszcze od Promyczka - Justyny choineczka, którą zaledwie parę dni wcześniej zachwycałam się na jej blogu ;)

Zdjęcia mogą wydać się Wam troszkę dziwne, bo w tym roku nie ustawiałam kartek na półce, jak zwykłam to robić, tylko...
tak sobie oto zawisły na sznureczku rozciągniętym za choinką :) Na zdjęciu nie wszystkie są widoczne, bo wiszą po drugiej stronie choinki :)

I jeszcze może trochę oklepane, ale z serca płynące najserdeczniejsze życzenia na ten Nowy Rok, żeby  był lepszy od poprzedniego, żeby Wam nie zabrakło czasu na robótkowanie i aby obfitował w piękne chwile, warte zapamiętania :)


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...