piątek, 30 października 2015

305. Już powoli zbliżam się do Świąt...

Dziś pokazuję kartki bożonarodzeniowe, które powstały - nie uwierzycie - w sierpniu ;) Głupio było tak wyskakiwać z tematem w wakacje, więc zdjęcia czekały i czekały. Zapomniałam o nich całkiem, głowę miałam zaprzątniętą masą codziennych spraw.








W planach do zrobienia jeszcze co najmniej 12 sztuk, ale same wiecie, jak to z naszymi hafciarskimi planami bywa ;)
Melduję, że pamiątka ślubna ukończona, w poniedziałek powędruje do oprawcy :) Z wiadomych względów nie mogę jej jeszcze pokazać - ma być niespodzianką dla Młodych, więc publikacja fotek dopiero po ślubie.

Kto przegapił posta z rozdawajką a chciałby się zapisać, to zapraszam, jeszcze tylko kilka dni :) Ach, i nie przejmujcie się, jeśli Wasze komentarze nie są od razu widoczne, szczególnie te dodawane do starszych postów. Musiałam włączyć moderację, więc na pewno w końcu się pojawią :)

poniedziałek, 19 października 2015

304. Dla nauczycielek

Kolejny wpis "w biegu" :P Kartki dla wychowawczyń moich starszych pociech już dawno wręczone, mogę więc je pokazać:



Hafciki na szczęście zrobiłam dużo wcześniej, wystarczyło tylko dodać napisy i gotowe :) Z tego co wiem, obie się podobały :)

Dziś powstał mały wisiorek - w końcu odważyłam się spróbować hihi. Widać spore niedociągnięcia, ale to dopiero prototyp...


Lecę haftować pamiątkę... Wzorek wcale nie jest duży ani skomplikowany, tylko czasu ciągle za mało... Już prawie wszystkie krzyżyki mam, potem kontury i myślę, że jednak się wyrobię na czas :)

poniedziałek, 5 października 2015

303. Misiek

Witajcie :)
Dziś ekspresowy wpis o miśku, który powstawał 2 tygodnie (!). Miś wykorzystany będzie dopiero w przyszłym roku, ale biorąc pod uwagę mój obecny rozkład zajęć...

Tu w formie bezkształtnej plamy:


I kilka dni później, już z konturami:



W kolejce czekają jeszcze dwa misie z tej serii, niestety musiałam je znów odłożyć na później, jak zresztą wszystkie moje WIPy. Spowodowane jest to nagłą zmianą terminu ślubu :P Otóż miał się on odbyć w przyszłym roku, we wrześniu, niestety za sprawą nieprzewidzianych okoliczności ( hehe bociany wylatując z kraju też lubią zostawiać niespodzianki ;) ) został przesunięty na przyszły miesiąc. Tak więc mam cztery tygodnie na wykonanie pamiątki ślubnej, która na razie prezentuje się tak:


Nie mam pojęcia, czy zdążę, obstawiam raczej spóźniony prezent dla Młodej Pary.
Jedyne, co mi pomaga w tej codziennej bieganinie, to widok, jaki mam w pracy (tej porannej, popołudniowa niestety tak kolorowo nie wygląda)



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...