środa, 12 października 2016

344. Moje zdobycze

Witam cieplutko w ten szarobury dzień :) Dziękuję Wam za liczne odwiedziny i komentarze i od razu przepraszam, że nie mogę odwdzięczyć się tym samym. Czasu wolnego mam tyle, co kot napłakał, ciągle coś się dzieje. Hafciki rzucone w kąt już od dobrego miesiąca :( Nawet na Wasze blogi nie mam kiedy zajrzeć. Pocieszam się tym, że powoli wieczory się wydłużają, może wkrótce uda mi się nadrobić zaległości.
Dzisiaj chciałam się pochwalić moimi nowymi skarbami, które dołączyły do hafciarskiej biblioteczki, a które wpadły mi w ręce w antykwariacie przy okazji kupowania podręczników szkolnych. Same popatrzcie, jakie cudeńka:


Duża książka to album, nie ma w nim wzorów jako takich, raczej prezentacja i opisy haftów z różnych regionów Polski. Dwie mniejsze to pozycje raczej znane wielu hafciarkom, sporo naszych babć takie posiadało :)

4 komentarze:

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...