środa, 30 marca 2016

332. Kartki wielkanocne

W tym roku powstało tylko pięć sztuk niestety. Tylko tyle kurczaczków zdążyłam wyhaftować.






I całe stadko razem : 


W ubiegłym roku było jeszcze marniej, bo bez hafcików ;)


Straciłam zapał twórczy. Naprawdę. Nie mam weny na haft :(

wtorek, 15 marca 2016

331. Z archiwum (12)

Witam ciepło w ten pochmurny i zimny dzień. Niestety pogoda nas nie rozpieszcza, tęsknię już za słońcem a tu jak na złość ciągle tylko chmury i deszcz... Jedyne, co mi pozostaje, to rozjaśnić nieco mieszkanko wiosennymi kolorami. Wyciągnęłam z szafy moje serwetki, by mieć chociaż namiastkę wiosny ;) Niektóre z nich haftowałam jeszcze panienką będąc, więc to już prawie zabytki hehe :D






Swego czasu powstała też taka ozdobna serwetka do koszyczka na ciastka :)



O, i jeszcze jedno maleństwo z zimowymi klimatami. Właściwie to teraz nie pasuje mi na żadną półkę, ale jakoś mi tak szkoda wyrzucić, sentymentalna się robię na starość ;) 


U Was na blogach królują kurczaczki, pisanki i zajączki, ja jak zwykle do tyłu ze wszystkim... Lecę się trochę poinspirować Waszymi dziełami, może zdąży coś się wykluć przed świętami... ;)

środa, 9 marca 2016

330. Breloczki urodzinowe - luty

W lutym też dwie Solenizantki w mojej rodzince, dla nich również powstały breloczki. Pierwszy z kotką Jiji (czyt. Dżidżi) z filmu anime "Podniebna poczta Kiki":


Jiji w oryginale wygląda tak:

( źródło: internet)

Drugi breloczek to mały pastelowy domek. Zdjęć dużo, bo każda ściana jest inna:







Właśnie uświadomiłam sobie, że nie sfotografowałam spodu, a tam też jest hafcik. Trudno.

sobota, 5 marca 2016

329. Postępy w Air Goddess

Malutko przybyło mi przy tym hafcie, bo większość czasu poświęcam teraz na haftowanie Emocji, oczywiście jak już zabiorę się za haft ;) Same widzicie, że ostatnio u mnie sporo różności - szycie, dekupaż, porządki, a oprócz tego praca i zwyczajne rodzinne życie. Czas na haft siłą rzeczy się zmniejszył.


Czasem zazdroszczę Tygrysowi. Chciałabym tak od czasu do czasu wyciągnąć się na wyrku i mieć wszystko... koło ogona ;)


środa, 2 marca 2016

328. Porządki i metamorfozy

Wiosna idzie :) Przebiśniegi już w każdym kącie, nawet w skrzynce na parapecie coś mi rośnie (żebym tylko wiedziała, co to :P ). Porządki nadal trwają, powolutku dochodzę do ładu z dużym pokojem. Przewróciłam dosłownie wszystkie kąty, przejrzałam najciemniejsze zakamarki w szafie i na segmencie. Mój hafciarski kącik także doczekał się ładu. Nie zrobiłam zdjęcia "przed", ale wierzcie mi na słowo - pięknie to nie wyglądało. Komoda jest akurat na takiej wysokości, że wygodnie się na nią odkłada wszystko, a rzeczy nazbierało się na niej tyle, że zaczęły wręcz tworzyć piramidy... Pudełka po butach mają potencjał ;) A przy pięcioosobowej rodzinie nie brakuje mi "świeżych dostaw" takich pudełek hihi.


Przy okazji zużywam rzeczy, które kupiłam do prób z dekupażem. Nie jest to technika, w której dobrze mi idzie, więc lakier, akrylówki i różne serwetki leżały dość długo w jednej z szuflad. Połączenie przyjemnego z pożytecznym :) Opróżniam komodę z niepotrzebnych przydasi i zyskuję kolejne pudełko do przechowywania.


A tak teraz wygląda komoda na zewnątrz:


Pudełka mam takie jeszcze dwa, więc co nieco jeszcze się zmieni, ale mam nadzieję, że porządek utrzyma się przez jakiś czas ;)

Dziękuję Wam za miłe komentarze odnośnie sukienki :) Emilka ma jeszcze z osiem lalek, więc jest dla kogo szyć! Poza tym kupiłam ostatnio nową maszynę do szycia, więc tym bardziej kusi mnie, żeby dalej podziałać w tym temacie. Pytanie tylko kiedy???

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...