sobota, 21 stycznia 2017

353. Bogini w biżuterii

Czyli czas na lśniące dodatki. W sumie to całkiem sporo pracy, bo dość dużo metalizowanych nici w tym wzorze. Kreinik podany w oryginale zastąpiłam nićmi DMC i Metaluxem, bo odcienie wybrane przez Joann Elliott w polskich sklepach internetowych ciągle widniały jako "brak w magazynie". Na pierwszy ogień poszła DMC.



Sprawdziła się podwójna niteczka przy krzyżykach, natomiast przy konturach pojedynczą nicią efekt był według mnie bardzo słabiutki. Wyprułam więc to, co mi się nie podobało i użyłam podobnej, multikolorowej nici Metaluxa, tyle, że podwójnie, bo jest znacznie cieńsza niż pojedyncza DMC.


I od razu bardziej widoczne, prawda? Na szarfie fioletowe krzyżyki to Kreinik według wzoru, jedyny, jaki udało mi się zakupić. Na chwilę obecną "biżutki" już mam prawie, prawie ukończone, więc lada chwila będę się zabierać za doszywanie koralików :)


9 komentarzy:

  1. Świetny efekt, już nie mogę się doczekać aż zobaczę ostatnią odsłonę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie będzie wyglądać:-)
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie już bogini wygląda,pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wygląda z błyszczącymi nitkami.

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...