niedziela, 20 stycznia 2019

365. Pokraczne misie i inne zwierzaki

Jak każda szyciomaniaczka, musiałam i ja spróbować swoich sił w szyciu maskotek. Zwłaszcza, że praca w zakładzie krawieckim zapewnia całe kilogramy ścinków tkanin 😄
Tak, możecie się śmiać, sama jestem rozbawiona widząc, co wyszło z pierwszych prób. Wykrój znaleziony na Pintereście zaopatrzony był w zdjęcie pięknego, symetrycznego, idealnego wręcz misia. Niestety, zdjęcie sobie a wykrój sobie... Zresztą, sami zobaczcie:


Nie widać tego na zdjęciu,ale brzuszki wyszły takie, jakby misie walczyły z przepukliną... Nie mając wyjścia, zmodyfikowałam części wykroju i spróbowałam jeszcze raz.


Te już bardziej przypominały misie, chociaż do ideału im jeszcze daleko. Różowa panienka to ostatnia próba modyfikacji:


Pomiędzy misiami wpadł mi w ręce wykrój na zabawnego szczurka i ze ścinków minky powstał Ferduś, który pilnował mojej maszyny w pracowni:


Dzieciom tak się szczurek spodobał, że chcąc nie chcąc musiałam uszyć jeszcze kilka, m. in. w wersji dziewczęcej na urodziny bratanicy:


Kolejny gryzoń już w towarzystwie następnego.. eee.. misia? Historia podobnie jak z pierwszymi - co innego na zdjęciu,co innego wyszło. Ten miś bardziej przypomina owcę hihi, ale Misiek powiedział, że jemu się podoba i nikomu nie odda 😀


Zwierzaków powstało trochę więcej, niestety nie wszystkie zdążyłam sfotografować, bo rozbiegły się po mieście 😉





2 komentarze:

  1. Wspaniałe psytulaki :), nie dziwię się że się rozeszły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ rewelacyjne są te pluszaczki, w każdej wersji mi się podobają, pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało. Dziękuję za wspólnie spędzone chwile i zapraszam częściej. Każde Twoje słowo jest dla mnie nagrodą i wyróżnieniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...